fbpx

Jak funkcjonować z poczuciem samotności

Poczucie samotność jest nieodłączną częścią ludzkiej egzystencji. Wszyscy doświadczyliśmy tego uczucia chociaż raz w swoim życiu. Może być ono spowodowane okolicznościami łatwymi do zidentyfikowania, takimi jak wyprowadzka z domu rodzinnego czy wygaśnięcie przyjacielskiej relacji. Możesz jej doświadczać w związku, który na pierwszy rzut oka wydaje się spełnieniem marzeń. Możesz czuć się osamotniony z powodu własnych decyzji, takich jak zerwanie niezdrowego, długoletniego związku czy przeprowadzka do innego miasta, za granicę. Samotność bywa bolesna i nie ma na nią magicznego lekarstwa. Pomimo to, samotność może zmienić twoją świadomość i zaoferować nowe, ważne spostrzeżenia , jeśli tylko zechcesz się w nią wsłuchać.

Zamiast więc dostarczać wskazówek, jak wyleczyć twoją samotność, podzielę się z tobą sugestiami, które pomogą Ci ją zaakceptować, przejść okres kiedy jesteś sam i “wyrosnąć” na nim.

Oprzyj się pokusie natychmiastowej ulgi

Buddyjski nauczyciel Pema Chodron rozróżnia dwa style radzenia sobie z samotności: „gorącą” i „chłodną”. „Gorącym” stylem radzenia sobie, posługują się osoby, które psychologowie określają jako reagujący emocjonalnie. Zasadniczo styl ten, pozwala naszej samotności pchać nas w działania impulsywne.

Impulsywnie angażujemy się w “zachowania ucieczki”, takie jak jedzenie, picie, przypadkowy seks lub zakupy (kilka typowych przykładów), aby uniknąć niewygodnego uczucia samotności.

Te zachowania oferują jedynie krótkotrwałą ulgę i często żałujemy ich później. Z drugiej strony „chłodna” samotność nie jest wewnętrznym przekonaniem „fajne, jest być samotnym”, ale raczej poczuciem zrozumienia obecnej sytuacji i akceptacji samotności bez pilnej potrzeby jej złagodzenia. Psycholodzy nazywają to wysokim poziomem kontroli impulsów, opartym na  wykorzystaniu funkcji poznawczych, procesach obserwowania i dociekania. Ćwicząc chłodną samotność, kultywujemy zdolność do pozostawania ze sobą, nawet jeśli czujemy się niekomfortowo. To jest klucz do rozwoju, rozwijania zdrowych relacji z innymi – i sobą samym.

Perspektywiczne doświadczenia z przeszłości

Zaczęliśmy życie całkowicie zależni od innych. Potrzebowaliśmy opiekunów, którzy zapewnią nam żywność, wodę, ciepło i ochronę. Koktajl  “neurochemikaliów” jest aktywowana między rodzicem a dzieckiem, co pomaga utrzymać bezpieczną więź. Emocjonalny niepokój z powodu bycia samemu działa jak alarm, motywuje nas do przyciągnięcia innych do siebie i trzymania się ich. Jako dzieci mogliśmy poczuć, że musimy trzymać się naszych opiekunów bez względu na wszystko, bo inaczej nas porzucą.

Uczucia zależności, bezradności i przywiązania z dzieciństwa mogą powrócić, gdy czujemy się samotni jako dorośli. Ważne jest, by pamiętać, że jako dorośli dysponujemy większą swobodą wyboru i znacznie mniejszą zależnością od innych.

Alarm, który wzbudza silne emocje “wewnętrznego dziecka” jest przestarzały. Jako dzieci możemy być porzuceni i wiąże się to wysokim poziomem niebezpieczeństwa, ale jako dorośli jesteśmy po prostu pozostawieni: co boli, ale rzadko zagraża życiu.

Nie pytaj “dlaczego?”, pytaj “po co?”

Kiedy zostajemy sami, dość naturalnie pojawiają się pytania: “dlaczego tak się stało?” czy “dlaczego czuję się taki samotny?”. Pytania tego typu trzymają nas w przeszłości i nie są wspierające. Wiara w to, że możemy zapobiec powtarzaniu się nieprzyjemnych rzeczy poprzez ustalenie, “dlaczego tak się stało“, może wydawać się dobrym pomysłem, ale w rzeczywistości może nas uwięzić w schemacie myślenia z dominacją poczucia winy i krytyki – według badań czujemy się gorzej rozpamiętując przeszłe wydarzenia. W pewnym sensie, kiedy skupiamy się na „dlaczego”, argumentujemy za naszymi ograniczeniami i wzorcami relacji, które nie działają – przez co stają się one bardziej zakorzenione. Badania pokazują, że pytanie „dlaczego”, oprócz tego, że czujemy się gorzej, również czyni nas bardziej odpornymi na zmiany postaw i przekonań. Pytania zawierające „co?” trzymają nas w otwartości na odkrywanie nowych informacji. Zamiast więc pytać: „Dlaczego jestem taki samotny?” spróbuj stawiać sobie pytania: „Czego mogę się nauczyć z tego doświadczenia?”, “Co jest ważne dla mnie w relacji?”.

Spójrz na samotność jako część swojego osobistego rozwoju i podejmuj (zdrowe) ryzyko w życiu

Wielkie zmiany życiowe są często dokonywane w okresie samotności. Czas w samotności prowadzi nas do uświadomienia naszych najgłębszy potrzeb, które często zostają w ukryciu, gdy jesteśmy stale z innymi. Posiadanie zdolności “bycia z sobą” i stawania w obronie tego, w co wierzysz, nawet jeśli jesteś samotny, jest koniecznym etapem, jeśli chcesz odejść od związku lub sytuacji, która nie działa w sposób zgodny z twoimi potrzebami. Uczucie samotności często pojawia się pomiędzy “opuszczaniem starego znanego” i zakorzenieniu się w nowej rzeczywistości.  Postaram Ci się to zobrazować metaforą;

Akrobata, który przechodzi z jednego trapezu do następnego wie, kiedy musi “puścić to co trzyma”. Znakomicie ocenia moment swojego uwolnienia i będąc przez chwilę “pomiędzy” zachowuję pełną obecność, mając świadomość, że doświadcza naturalnego przejścia.

Ufając sobie i wiedząc, kiedy odpuścić, możesz dokonać zmiany w swoim życiu, którą tak pragniesz. Postrzegaj swoją samotność jako tymczasową, chwilę w której masz więcej przestrzeni dla siebie i swoich potrzeb. Jak na ironię, poświęcenie sobie uwagi, może przyciągnąć do ciebie ludzi, którzy będą do ciebie pod pewnymi względami podobni i będą Cię szanować za to kim naprawdę jesteś oraz to, że masz odwagę bronić tego, w co naprawdę wierzysz.

Uważaj samotność za normalną, nawet wszechobecną, w relacjach

Być może posiadasz przekonanie, że gdy tylko znajdziesz „tego idealnego / tą idealną”, już nigdy nie doświadczysz uczucia samotności. Obawiam się, że jet to błędne założenie. Jak zauważa buddyjski psychiatra Mark Epstein, istnieje nieodłączna samotność, „smak separacji”, nawet w naszych najbliższych związkach. Istnieje część nas, której po prostu nie może wypełnić inna osoba, dlatego też, zawsze będziemy mieli “potencjał”, by czuć się samotnie nawet w bliskich związkach.

Dbaj o siebie i rozwijaj w sobie postawę zdrowego dorosłego – abyś mógł łączyć się z innymi nie z desperacji, ale z głębokiej znajomości i akceptacji siebie oraz ludzkich ułomności.

W ten sposób możesz rzeczywiście dotrzeć do innych, doświadczając samotności, bez potrzeby lub oczekiwania, że ktoś inny “ulży / zabierze TO”. To prawdziwa wolność w każdym związku.

Pamiętaj: każdy czuje się samotny.

Wszyscy doświadczają samotności. W każdej chwili miliony, jeśli nie miliardy ludzi czują się samotni.

Nidy nie jesteś naprawdę samotny w swojej samotności.

Pamiętanie o tym jest częścią praktyki współczucia, która ma wspaniały efekt uboczny w zmniejszaniu poczucia izolacji. Kiedy rozpoznajemy, że wszelkie cierpienie, w tym samotność, jest wspólnym doświadczeniem ludzkim, staje się to podstawą do połączenia. Pamiętaj, wszyscy jesteśmy w tym razem.

Zostaw w komentarzu informację czy ten artykuł był dla ciebie przydatny. Komentując, udostępniając (poniżej szybka opcja), “lajkując” doceniasz moją pracę i pomagasz dotrzeć temu artykułowi do większej liczby osób. DZIĘKUJĘ <3

Psycholog Wojciech Klęk

Witaj! Na imię mam Wojtek, od 2014 roku przewodzę społeczności Świadomie Przez Życie i pomagam ludziom wprowadzać zmiany w życiu poprzez szkolenia oraz sesje indywidualne. W pomocy psychologicznej wspieram klientów w poszerzaniu samoświadomości, przepracowaniu trudnych emocji oraz wypracowaniu nowych, skutecznych metod radzenia sobie z problemami. Pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym, terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach oraz ACT. “Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować” Kładę nacisk na praktykę, zależy mi by klienci po sesjach wdrażali wyniesioną wiedzę w swoim życiu. Doświadczali i kreowali go swoimi działaniami / brakiem działań, decyzjami / brakiem decyzji. W pracy coacha towarzyszę klientowi w procesie odkrywania jego mocnych stron, ustalaniu celów zgodnych z jego wartościami życiowymi oraz wdrożeniu skutecznych metod działania. Dzielę się swoją wiedzą oraz dostarczam narzędzia, które ułatwiają wprowadzenie pożądanej zmiany. Fascynuję się kulturą Japonii. Praktykuję ZEN – sztukę uważności oraz Kaizen – wprowadzanie zmian małymi krokami. Mieszkam w Krakowie.

KONSULTACJA