Współczujący list do siebie – instrukcja i przykład
Popełniłeś błąd, usłyszałeś krytykę albo kolejny raz nie zrobiłeś czegoś tak, jak planowałeś. Zanim zdążysz spokojnie ocenić sytuację, w głowie pojawia się głos: „Jak mogłeś znowu to zepsuć?”, „Normalny człowiek poradziłby sobie lepiej”, „Nigdy się nie zmienisz”. Być może ten sposób mówienia do siebie nazywasz odpowiedzialnością albo motywacją. Obawiasz się, że bez surowej krytyki zaczniesz usprawiedliwiać błędy, odpuszczać i powtarzać te same zachowania.
Współczujący list do siebie proponuje inną reakcję. Nie każe udawać, że nic się nie wydarzyło. Nie wymaga przekonywania się, że jesteś doskonały, a wszystkie decyzje były właściwe. Pomaga opisać trudne doświadczenie z perspektywy, która łączy życzliwość, zrozumienie i gotowość do podjęcia odpowiedzialnego działania.
Współczucie dla siebie nie polega na mówieniu: „Nic się nie stało”. Polega na powiedzeniu: „Coś się stało, boli mnie to i chcę odpowiedzieć na tę sytuację bez dodatkowego poniżania siebie”.
List może dotyczyć błędu w pracy, konfliktu, odrzucenia, nawrotu starego zachowania, wstydu dotyczącego wyglądu, trudnej decyzji albo wspomnienia z przeszłości. Może mieć jedną stronę, kilka akapitów lub zaledwie siedem zdań. Jego wartość nie zależy od długości ani literackiego stylu, lecz od jakości perspektywy, którą próbujesz stworzyć.
Czym jest współczujący list do siebie?
Jest to ćwiczenie pisemne wykorzystywane między innymi w podejściach opartych na samowspółczuciu, terapii skoncentrowanej na współczuciu, terapii schematów i szerszej pracy nad regulacją emocji. Piszesz do siebie z perspektywy osoby lub części siebie, która potrafi jednocześnie zauważyć cierpienie, uwzględnić kontekst oraz wspierać potrzebną zmianę.
Nie musi to być wyidealizowana, bezgranicznie kochająca postać. Dla wielu osób taki obraz jest zbyt odległy i brzmi sztucznie. Wystarczy perspektywa życzliwego, rozsądnego człowieka, który zna dostępne fakty, nie ignoruje konsekwencji i nie próbuje zmotywować Cię poprzez wstyd.
Możesz wyobrazić sobie:
- dojrzałego i wspierającego przyjaciela;
- życzliwego terapeutę lub nauczyciela;
- siebie za kilka lat, posiadającego większą perspektywę;
- tryb Zdrowego Dorosłego znany z terapii schematów;
- własny spokojniejszy głos, który chciałbyś rozwijać.
List nie musi wywołać ciepła, ulgi ani wzruszenia. Szczególnie na początku możesz czuć skrępowanie, irytację, pustkę albo niedowierzanie. To nie przekreśla ćwiczenia. Uczysz się nowego sposobu reagowania na siebie, który może być bardzo odległy od dotychczasowego języka samokrytyki.
Samowspółczucie nie oznacza pobłażania
Częstą przeszkodą jest obawa, że łagodniejszy sposób mówienia do siebie odbierze motywację. Człowiek myśli:
„Jeżeli przestanę się krytykować, przestanę się starać”.
„Muszę czuć się źle, żeby zapamiętać ten błąd”.
„Jeżeli zrozumiem swoje zachowanie, zacznę je usprawiedliwiać”.
W praktyce samokrytyka często miesza dwa różne poziomy. Pierwszy dotyczy zachowania:
„Nie przygotowałem informacji, za które odpowiadałem”.
Drugi staje się globalnym atakiem:
„Jestem beznadziejny i nie powinno się na mnie polegać”.
Pierwsze zdanie pozwala ustalić, co trzeba naprawić. Drugie zwiększa wstyd i może prowadzić do unikania, ukrywania błędu, wielokrotnego sprawdzania albo rezygnacji z kolejnych prób.
Współczująca odpowiedzialność może brzmieć:
„Pominąłem ważną informację i wpłynęło to na pracę zespołu. Rozumiem, że jest mi wstyd. Potrzebuję przeprosić, uzupełnić dane i przygotować prostą listę kontrolną. Obrażanie siebie nie wykona żadnego z tych kroków”.
Życzliwość dotyczy sposobu, w jaki odnosisz się do człowieka popełniającego błąd. Nie oznacza zgody na dalsze ignorowanie konsekwencji.
Szerszy mechanizm samokrytyki opisuje artykuł samokrytyka – kiedy wewnętrzny głos przestaje pomagać.
Kiedy takie ćwiczenie może być przydatne?
List może być szczególnie użyteczny, gdy zauważasz, że po trudnym wydarzeniu nie ograniczasz się do oceny sytuacji, lecz rozpoczynasz długotrwały atak na siebie. Możesz wracać do jednego zdania wypowiedzianego podczas rozmowy, porównywać się z innymi, wyobrażać sobie ich negatywne oceny albo traktować pojedyncze niepowodzenie jak dowód całkowitej bezwartościowości.
Ćwiczenie można zastosować między innymi:
- po błędzie, który wymaga naprawienia;
- po odrzuceniu albo zakończeniu relacji;
- przy wstydzie i przekonaniu, że „coś jest ze mną nie tak”;
- po nawrocie unikania, kompulsji lub innego starego zachowania;
- przy żalu dotyczącym decyzji z przeszłości;
- w odpowiedzi na surowego wewnętrznego krytyka;
- podczas pracy nad niskim poczuciem własnej wartości;
- jako odpowiedź Zdrowego Dorosłego na doświadczenie Wrażliwego Dziecka.
List nie powinien być jednak wykonywany mechanicznie po każdej trudnej myśli. Jeżeli zaczynasz pisać kilka wersji, sprawdzać, czy list jest wystarczająco współczujący i szukać idealnego sformułowania, ćwiczenie może zmienić się w kolejną formę analizowania albo poszukiwania pewności.
Nie musi także zastępować działania. Po napisaniu nadal może być potrzebna rozmowa, przeprosiny, granica, konsultacja medyczna, zgłoszenie przemocy albo rozwiązanie konkretnego problemu.
Jak przygotować się do napisania listu?
Na początek wybierz sytuację trudną, ale możliwą do objęcia uwagą. Nie musisz rozpoczynać od najbardziej bolesnego wydarzenia w swoim życiu. Dobrym pierwszym tematem może być niedawny błąd, konflikt albo sytuacja, w której nadmiernie siebie skrytykowałeś.
Przeznacz około 15–30 minut. Możesz pisać odręcznie albo na komputerze. Nie ma dowodów, że odręczne pismo jest warunkiem działania ćwiczenia. Wybierz formę, w której łatwiej Ci zachować prywatność i skupić się na treści.
Przed rozpoczęciem sprawdź poziom pobudzenia. Jeżeli wynosi 90 na 100, jesteś w trakcie gwałtownej kłótni albo masz silny impuls do skrzywdzenia siebie, pierwszym krokiem nie powinno być pogłębione pisanie. Najpierw zadbaj o bezpieczeństwo, przerwij impulsywne działanie i zastosuj prostszy sposób stabilizacji.
Nie musisz wykonywać długiej praktyki oddechowej. Wystarczy zauważyć kontakt stóp z podłożem, rozejrzeć się po pomieszczeniu i nazwać:
„Piszę o sytuacji, która już się wydarzyła. Jestem teraz w tym pokoju. Mogę zatrzymać ćwiczenie, jeżeli stanie się zbyt intensywne”.
Jak napisać współczujący list do siebie krok po kroku?
1. Opisz konkretną sytuację
Rozpocznij od faktów. Nie pisz od razu: „Znowu wszystko zniszczyłem”. Opisz, co rzeczywiście się wydarzyło:
„Podczas spotkania nie potrafiłem odpowiedzieć na pytanie dotyczące raportu. Powiedziałem, że muszę sprawdzić dane i wrócić z odpowiedzią”.
Taki opis może być nadal nieprzyjemny. Nie zamienia jednak jednego wydarzenia w ogólną ocenę całej osoby.
2. Nazwij emocje bez ich oceniania
Co czujesz po tym zdarzeniu? Wstyd, smutek, lęk, złość na siebie, poczucie winy, rozczarowanie? Możesz wymienić kilka emocji:
„Widzę, że bardzo się wstydzisz. Boisz się, że inni uznali Cię za niekompetentnego. Jesteś też zły na siebie, ponieważ chciałeś być przygotowany”.
Nie dodawaj od razu: „Nie powinieneś tak się czuć”. Emocja może wynikać z Twojej interpretacji, historii doświadczeń i znaczenia sytuacji. Najpierw trzeba ją zauważyć, zanim będzie można ją dokładniej ocenić.
3. Uwzględnij kontekst
Kontekst nie jest usprawiedliwieniem. Pomaga zrozumieć, dlaczego reakcja była prawdopodobna:
„Byłeś zmęczony, dostałeś materiały później, a pytanie dotyczyło danych, których nie przygotowywałeś sam. Jednocześnie odpowiadałeś za sprawdzenie końcowej wersji i warto to uwzględnić”.
Możesz odwołać się do wcześniejszych doświadczeń:
„Krytyka łatwo uruchamia w Tobie wstyd, ponieważ przez wiele lat błąd oznaczał dla Ciebie ryzyko poniżenia. Nic dziwnego, że organizm szybko potraktował tę sytuację jak zagrożenie”.
Zrozumienie źródła reakcji nie odbiera odpowiedzialności za obecne zachowanie. Pozwala jednak zrezygnować z uproszczenia: „Zrobiłem tak, bo jestem zły albo beznadziejny”.
4. Użyj tonu życzliwego, ale wiarygodnego
Nie pisz zdań, w które zupełnie nie wierzysz:
„Jesteś najwspanialszą osobą i wszystko robisz idealnie”.
Wybierz ton, którego użyłbyś wobec bliskiego człowieka mającego podobny problem:
„To był trudny moment. Jedno pytanie, na które nie znałeś odpowiedzi, nie definiuje wszystkich Twoich kompetencji. Masz prawo czuć wstyd, ale nie musisz zamieniać go w wielogodzinne karanie siebie”.
Dla części osób słowo „kochany” lub „drogi” będzie naturalne. Dla innych zabrzmi nieznośnie sztucznie. Możesz rozpocząć po prostu:
„Wojtek, chcę spróbować spojrzeć na to spokojniej”.
5. Przypomnij o wspólnym ludzkim doświadczeniu
Ten element pomaga ograniczyć izolację i przekonanie, że tylko Ty reagujesz w podobny sposób:
„Ludzie czasami nie znają odpowiedzi, popełniają błędy i źle oceniają sytuację. Nie oznacza to, że każdy błąd jest nieważny. Oznacza, że omylność jest częścią uczenia się i nie czyni Cię wyjątkiem, który jako jedyny nie zasługuje na wyrozumiałość”.
Unikaj banalizowania:
„Każdy ma problemy, więc nie ma czym się przejmować”.
Wspólnota doświadczenia nie ma odbierać znaczenia Twojemu cierpieniu. Ma przypominać, że nie świadczy ono o osobistej wadliwości.
6. Oddziel odpowiedzialność od kary
Zapisz konkretnie, za co odpowiadasz:
„Powinieneś był wcześniej sprawdzić tabelę i nie zrobiłeś tego. To jest część, którą możesz uznać i naprawić”.
Następnie oddziel ją od globalnego wyroku:
„Nie wynika z tego, że jesteś niekompetentny we wszystkim ani że nie można Ci ufać. Wynika z tego, że ten proces wymaga poprawy”.
Badania nad samowspółczującą perspektywą sugerują, że może ona ułatwiać uznanie własnego udziału w trudnym wydarzeniu bez całkowitego przytłoczenia negatywnymi emocjami. Nie musi więc prowadzić do zaprzeczania odpowiedzialności.
7. Zakończ konkretnym następnym krokiem
List nie powinien kończyć się wyłącznie pocieszeniem. Zapisz jedno lub dwa działania:
„Jutro prześlę brakującą informację. Przed kolejnym spotkaniem przygotuję listę trzech elementów do sprawdzenia. Wieczorem nie będę ponownie analizować wszystkich reakcji uczestników, ponieważ nie dostarczy mi to nowych danych”.
Następny krok może również oznaczać odpoczynek, poproszenie o wsparcie, odmowę albo ochronę granicy. Współczucie nie zawsze jest łagodne w potocznym znaczeniu. Czasami prowadzi do stanowczego:
„Nie będę ponownie wracać do rozmowy, podczas której jestem obrażany”.
Gotowy schemat listu do uzupełnienia
[Imię],
Widzę, że wydarzyło się: [konkretny opis sytuacji].
Wygląda na to, że czujesz teraz: [emocje]. Rozumiem, że sytuacja jest dla Ciebie trudna, ponieważ: [znaczenie, potrzeba lub obawa].
Twoja reakcja ma swój kontekst: [aktualne warunki, wcześniejsze doświadczenia, zmęczenie, brak informacji]. Zrozumienie tego kontekstu nie oznacza, że wszystko było właściwe.
Fakty, które warto uznać, są następujące: [co rzeczywiście zrobiłeś lub czego nie zrobiłeś].
Nie wynika z nich jednak automatycznie, że: [globalna samokrytyczna etykieta].
Wielu ludzi doświadcza podobnych trudności, kiedy: [wspólne ludzkie doświadczenie bez banalizowania].
Możesz teraz potraktować siebie z większym szacunkiem poprzez: [konkretna forma troski, granicy lub odpoczynku].
Za swoją część odpowiedzialności możesz odpowiedzieć poprzez: [przeprosiny, naprawa, rozmowa, nauka, plan].
Najbliższy mały krok to: [jedno działanie].
Nie musisz rozwiązać całego życia dzisiaj. Potrzebujesz wykonać ten krok bez dalszego poniżania siebie.
Przykład współczującego listu po błędzie w pracy
Wojtek,
widzę, jak bardzo wstydzisz się dzisiejszego spotkania. Kiedy przełożony zapytał o wyniki z ostatniego miesiąca, nie potrafiłeś odpowiedzieć i przez chwilę zapadła cisza. Od tamtej pory odtwarzasz tę scenę i wyobrażasz sobie, że wszyscy uznali Cię za niekompetentnego.
To zrozumiałe, że pojawił się lęk. Zależy Ci na pracy i na tym, żeby inni mogli na Tobie polegać. Krytyczne sytuacje łatwo uruchamiają w Tobie przekonanie, że jeden brak wiedzy ujawnia całą prawdę o Tobie. Wcześniej często doświadczałeś, że błąd nie był traktowany jak informacja, tylko jak powód do zawstydzenia.
Nie chcę jednak mówić Ci, że nic się nie wydarzyło. Odpowiadałeś za przygotowanie końcowych danych i nie sprawdziłeś jednego zestawienia. Możesz to uznać bez nazywania siebie beznadziejnym. Brak jednej informacji nie oznacza, że nie posiadasz żadnych kompetencji. Oznacza, że ten element przygotowania wymaga poprawy.
Ludzie czasami nie znają odpowiedzi podczas spotkań. Część z nich sprawdza informację i wraca z nią później. Ty również możesz to zrobić. Nie musisz pracować przez całą noc ani sprawdzać wszystkich wcześniejszych projektów, aby odzyskać prawo do szacunku.
Jutro prześlesz brakujące dane i napiszesz krótką informację, że przeoczyłeś ten fragment. Przed kolejnym spotkaniem przygotujesz prostą listę kontrolną. To wystarczająca odpowiedź na błąd.
Na dzisiaj możesz zakończyć analizowanie. Wstyd może pozostać przez pewien czas, ale nie musisz go zwiększać kolejnymi obelgami. Potrzebujesz odpoczynku, żeby jutro rzeczywiście naprawić sytuację.
Ten list nie mówi, że pracownik zrobił wszystko dobrze. Uznaje konkretny błąd, kontekst, emocje oraz działanie naprawcze. Nie zamienia jednak niedopatrzenia w dowód całkowitej niekompetencji.
List do młodszej wersji siebie lub „wewnętrznego dziecka”
List może być skierowany do siebie z wcześniejszego okresu życia. W terapii schematów bywa rozumiany jako odpowiedź Zdrowego Dorosłego kierowana do Wrażliwego Dziecka. Nie oznacza to dosłownego istnienia dziecka wewnątrz psychiki. Jest to sposób pracy z emocjami, potrzebami i przekonaniami utrwalonymi w dawnych doświadczeniach.
Możesz rozpocząć:
„Widzę, jak samotny czułeś się wtedy, gdy nikt nie pytał, czego potrzebujesz. Jako dziecko nie miałeś możliwości zmienić całej sytuacji. Próbowałeś ograniczać problemy, milcząc i nie prosząc o pomoc. Ta strategia miała wtedy sens, ale dzisiaj nie musisz znikać za każdym razem, gdy ktoś jest niezadowolony”.
Ważne, aby nie tworzyć w liście pewnych wspomnień na podstawie samych emocji. Możesz napisać: „Pamiętam, że często czułem się nieważny”, nie wyciągając automatycznie wniosku, że wiesz dokładnie, co myślały i planowały wszystkie osoby z przeszłości.
List do młodszej wersji siebie może zawierać:
- nazwanie tego, co było trudne;
- uznanie potrzeb, których wtedy nie można było wyrazić;
- oddzielenie odpowiedzialności dziecka od odpowiedzialności dorosłych;
- opis ochrony, jaką możesz zapewnić sobie obecnie;
- granicę wobec głosu powtarzającego dawne zawstydzające komunikaty.
Szerszy opis tej perspektywy znajduje się w artykule terapia schematów i praca z wewnętrznym dzieckiem.
Najczęstsze trudności podczas pisania
„To brzmi sztucznie”
Nie próbuj pisać bardzo ciepłym językiem, jeżeli wywołuje on natychmiastowy opór. Rozpocznij od neutralnej życzliwości:
„Spróbuję nie pogarszać tej sytuacji dodatkowym atakiem na siebie”.
Dla części osób jest to bardziej wiarygodne niż: „Otaczam siebie bezwarunkową miłością”.
List przejmuje wewnętrzny krytyk
Może powstać tekst:
„Rozumiem, że było Ci trudno, ale naprawdę powinieneś był wiedzieć lepiej i następnym razem musisz bardziej się pilnować”.
Zwróć uwagę na ton. Czy list pomaga rozpoznać odpowiedzialność, czy jedynie pakuje dawną krytykę w łagodniejsze słowa?
Pomocne pytanie:
„Czy powiedziałbym dokładnie to samo osobie, którą szanuję i której naprawdę chcę pomóc się zmienić?”.
List staje się usprawiedliwieniem
Druga skrajność polega na pomijaniu własnego zachowania:
„Miałem ciężkie dzieciństwo, więc partner powinien zrozumieć mój wybuch”.
Współczująca wersja:
„Mój wybuch miał związek z silnym lękiem i wcześniejszym doświadczeniem, ale krzyk był moim zachowaniem. Potrzebuję przeprosić i następnym razem wcześniej przerwać rozmowę”.
List jest zbyt ogólny
Zdania „jesteś wartościowy” i „wszystko się ułoży” mogą być miłe, ale często nie odnoszą się do rzeczywistego problemu. Włącz fakty, dokładne emocje, odpowiedzialność i mały następny krok.
Pisanie zwiększa analizowanie
Jeżeli po trzydziestu minutach nadal tworzysz kolejne wersje, próbujesz ustalić idealny ton albo opisujesz każdy szczegół wydarzenia, zatrzymaj ćwiczenie. Zakończ trzema zdaniami:
„To właśnie się wydarzyło”.
„Tak chcę odpowiedzieć na swoje cierpienie”.
„To jest mój najbliższy krok”.
List uruchamia silne wspomnienia
Przy doświadczeniach przemocy, zaniedbania albo traumy pisanie może zwiększyć pobudzenie. Nie musisz kontynuować tylko dlatego, że ćwiczenie zostało rozpoczęte. Odłóż tekst, rozejrzyj się po aktualnym otoczeniu, poruszaj się i skontaktuj się z bezpieczną osobą. Do trudniejszego materiału można wrócić w terapii, w bardziej kontrolowanych warunkach.
Jak wykorzystuje się list podczas psychoterapii?
List może być samodzielnym zadaniem między sesjami albo częścią pracy wykonywanej wspólnie z terapeutą. Nie ma obowiązku czytania go na głos. Pacjent może przynieść tekst, streścić jego najważniejsze elementy albo omówić sam proces pisania.
Ważnych informacji dostarcza nie tylko gotowa treść, ale również to, co utrudniało ćwiczenie:
- czy pojawił się wstyd przed otrzymaniem życzliwości;
- czy współczujący głos natychmiast został zaatakowany przez krytyka;
- czy odpowiedzialność została pomylona z karą;
- czy trudno było uznać własne potrzeby;
- czy list stał się wyłącznie intelektualną analizą;
- czy pojawiło się przekonanie, że życzliwość jest oznaką słabości.
W CBT list może uzupełniać pracę nad automatycznymi myślami, globalnymi etykietami i eksperymentami behawioralnymi. W terapii schematów może wzmacniać tryb Zdrowego Dorosłego i ograniczać wpływ Karzącego lub Wymagającego Rodzica. W terapii skoncentrowanej na współczuciu może być jednym z wielu ćwiczeń rozwijających zdolność do zauważania cierpienia, tolerowania go i podejmowania pomocnego działania.
Sam list nie zastąpi jednak pełnej konceptualizacji problemu. Przy depresji, OCD, traumie, zaburzeniach odżywiania albo utrwalonych problemach osobowościowych trzeba pracować również z zachowaniem, unikaniem, relacjami, przekonaniami i innymi mechanizmami.
Praktyczny plan szerszej pracy znajduje się w artykule budowanie poczucia własnej wartości – strategie CBT. Związek samokrytyki ze wstydem rozwija materiał niepełnowartościowość i wstyd.
Konsultacja psychologiczna
Można uznać błąd bez zamieniania go w wyrok na własny temat
Podczas konsultacji możemy przyjrzeć się sytuacjom uruchamiającym samokrytykę i wstyd, rozpoznać język wewnętrznego krytyka oraz przygotować bardziej wspierającą odpowiedź, która łączy zrozumienie z konkretnym działaniem.
Sprawdź wolne terminy konsultacji
Konsultacje dla osób dorosłych.
Współczujący list do siebie – podsumowanie
Współczujący list do siebie jest ćwiczeniem pomagającym odpowiedzieć na błąd, wstyd, odrzucenie albo inne cierpienie bez automatycznego przechodzenia do globalnej samokrytyki. Nie musi mieć określonej długości ani podniosłego tonu.
Dobry list zawiera konkretne fakty, nazwanie emocji, uwzględnienie kontekstu, wiarygodną życzliwość, przypomnienie o wspólnym ludzkim doświadczeniu, rozpoznanie własnej odpowiedzialności i realny następny krok.
Samowspółczucie nie oznacza pobłażania. Możesz przeprosić, naprawić szkodę, postawić granicę albo zmienić zachowanie, nie nazywając siebie beznadziejnym, złym ani niegodnym szacunku.
Jeżeli ciepły język brzmi sztucznie, rozpocznij od neutralności: nie musisz natychmiast siebie kochać. Możesz najpierw przestać dodatkowo pogarszać trudną sytuację poprzez obelgi i zawstydzanie.
List jest jednym z narzędzi. Nie zastępuje rozmowy, działania, ochrony bezpieczeństwa ani terapii problemu, który podtrzymuje samokrytykę i wstyd.
Artykuł ma charakter psychoedukacyjny. Współczujący list do siebie nie jest samodzielnym leczeniem zaburzenia psychicznego i nie musi być odpowiedni w każdej sytuacji. Pisanie o przemocy, traumie, stracie lub innym silnie obciążającym doświadczeniu może zwiększać pobudzenie i wymagać wsparcia specjalisty. Ćwiczenie nie powinno służyć do usprawiedliwiania krzywdzenia innych, unikania odpowiedzialności ani pozostawania w niebezpiecznym środowisku. Tekst nie zastępuje diagnozy, konsultacji psychologicznej, psychiatrycznej ani psychoterapii. Myśli samobójcze, zamiar samouszkodzenia lub niemożność zadbania o podstawowe bezpieczeństwo wymagają odpowiednio dobranej, niekiedy pilnej pomocy.
Źródła
Neff, K.D. (2023). Self-Compassion: Theory, Method, Research, and Intervention. Annual Review of Psychology, 74, 193–218.
Germer, C.K., Neff, K.D. (2013). Self-compassion in clinical practice. Journal of Clinical Psychology, 69(8), 856–867.
Leary, M.R., Tate, E.B., Adams, C.E., Allen, A.B., Hancock, J. (2007). Self-compassion and reactions to unpleasant self-relevant events: the implications of treating oneself kindly. Journal of Personality and Social Psychology, 92(5), 887–904.
Johnson, E.A., O’Brien, K.A. (2013). Expressive writing, self-criticism, and self-reassurance. British Journal of Health Psychology.
Kirby, J.N. i wsp. (2023). A Brief Self-Compassionate Letter-Writing Intervention for Individuals with High Shame. Mindfulness.
Wakelin, K.E., Perman, G., Simonds, L.M. (2022). Effectiveness of self-compassion-related interventions for reducing self-criticism: a systematic review and meta-analysis. Clinical Psychology & Psychotherapy, 29(1), 1–25.
Vidal, J., Soldevilla, J.M., Garzón, B. (2023). Effect of compassion-focused therapy on self-criticism and self-soothing: a meta-analysis. British Journal of Clinical Psychology, 62(1), 70–81.
Sommers-Spijkerman, M.P.J., Trompetter, H.R., Schreurs, K.M.G., Bohlmeijer, E.T. (2018). Compassion-focused therapy as guided self-help for enhancing public mental health: a randomized controlled trial. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 86(2), 101–115.
Leahy, R.L., Tirch, D., Napolitano, L.A. (2011). Emotion Regulation in Psychotherapy: A Practitioner’s Guide. Guilford Press.