Style radzenia sobie z emocjami – co naprawdę pomaga?
Gdy pojawia się trudna emocja, zwykle bardzo szybko zaczynamy coś z nią robić. Jedna osoba tłumi złość i zachowuje się tak, jakby nic się nie wydarzyło. Druga analizuje każde zdanie rozmówcy, próbując zdobyć pewność. Ktoś ucieka w telefon, jedzenie, pracę albo alkohol. Inny wysyła impulsywną wiadomość, podnosi głos lub podejmuje decyzję, której później żałuje. Wszystkie te zachowania mogą na moment zmniejszyć napięcie. Nie oznacza to jednak, że rozwiązują problem, który uruchomił emocję.
Radzenie sobie z emocjami nie polega wyłącznie na ich wyciszaniu. Czasami potrzebujesz obniżyć pobudzenie, aby nie zrobić czegoś szkodliwego. Innym razem emocja wskazuje na realny problem wymagający rozmowy, postawienia granicy, podjęcia decyzji albo opłakania straty. Strategia, która szybko przynosi ulgę, może jednocześnie oddalać Cię od rozwiązania, relacji albo własnych wartości.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Jak najszybciej przestać to czuć?”. Bardziej użyteczne jest:
Co robię po pojawieniu się emocji, co daje mi ta reakcja w pierwszej chwili i jaki koszt przynosi później?
Czym jest radzenie sobie z emocjami?
Radzenie sobie z emocjami obejmuje świadome i automatyczne działania, dzięki którym próbujemy wpływać na intensywność, czas trwania, sposób przeżywania albo wyrażania emocji. Możemy zmieniać sytuację, kierować uwagę gdzie indziej, inaczej interpretować zdarzenie, hamować impuls, szukać wsparcia albo pozwalać emocji przez pewien czas pozostać obecną.
Nie każda strategia ma na celu zmniejszenie uczucia. Czasami chcemy podtrzymać emocję, ponieważ pomaga nam działać. Złość może mobilizować do postawienia granicy, smutek pomagać zatrzymać się po stracie, a lęk skłonić do przygotowania się przed realnym zagrożeniem. Regulacja oznacza wpływanie na reakcję w taki sposób, aby odpowiadała sytuacji oraz nie odbierała możliwości wyboru.
Nie oznacza także pełnej kontroli. Nie możesz zagwarantować sobie, że nie poczujesz wstydu po krytyce, lęku przed ważną rozmową albo smutku po rozstaniu. Możesz jednak wpływać na to, czy zaczniesz się atakować, wycofasz się ze wszystkich relacji, będziesz przez noc analizować sytuację, czy też uznasz emocję i wybierzesz dalsze działanie.
Szerzej o znaczeniu tego procesu przeczytasz w artykule dlaczego regulacja emocji jest ważna.
Regulacja emocji nie oznacza ich usuwania
Wiele problemów rozpoczyna się od założenia, że trudna emocja nie powinna się pojawić. Człowiek nie tylko odczuwa lęk, złość, smutek albo wstyd, lecz także reaguje na sam fakt ich obecności:
„Nie powinienem tak się czuć”.
„Muszę natychmiast się uspokoić”.
„Jeżeli pozwolę sobie na złość, stracę kontrolę”.
„Jeśli nadal jest mi smutno, to znaczy, że sobie nie radzę”.
Pierwszą falą jest emocja związana z sytuacją. Drugą staje się lęk przed emocją, wstyd z powodu jej odczuwania albo złość na samego siebie. Człowiek zaczyna walczyć już nie tylko z problemem, lecz także ze swoim wewnętrznym doświadczeniem.
Akceptacja emocji nie oznacza zgody z każdą myślą ani wykonania każdego impulsu. Możesz uznać: „Czuję silną złość”, nie krzycząc na drugą osobę. Możesz zauważyć lęk i jednocześnie pójść na spotkanie. Możesz pozwolić sobie na smutek, nie rezygnując z podstawowych obowiązków.
Emocję można uznać bez oddawania jej pełnej kontroli nad zachowaniem.
Badania nad akceptacją wskazują, że mniej oceniające odnoszenie się do własnych myśli i uczuć może wiązać się z łagodniejszą reakcją na codzienne stresory. Nie oznacza to jednak, że akceptacja jest jedyną właściwą strategią albo że należy biernie tolerować sytuacje, które można i trzeba zmienić.
Jak ocenić, czy sposób radzenia sobie pomaga?
Nie wystarczy zapytać, czy po wykonaniu danej czynności poczułeś się lepiej. Alkohol, wybuch, kompulsywne sprawdzenie telefonu albo całkowite odcięcie mogą bardzo szybko zmienić stan emocjonalny. Właśnie dlatego podobne reakcje tak łatwo się utrwalają.
Do oceny strategii warto zastosować pięć kryteriów.
1. Jaki jest jej natychmiastowy efekt?
Czy reakcja zmniejsza pobudzenie, daje poczucie kontroli, odwraca uwagę, pozwala uniknąć konfliktu albo przynosi potwierdzenie od drugiej osoby? Krótkoterminowa korzyść jest ważna. Bez niej zachowanie prawdopodobnie nie byłoby powtarzane.
2. Co dzieje się kilka godzin lub dni później?
Czy problem został rozwiązany, czy jedynie odsunięty? Czy czujesz większe bezpieczeństwo, czy potrzebujesz ponownie wykonać tę samą czynność? Czy relacja stała się bardziej jasna, czy druga osoba zaczęła się bronić albo wycofywać?
3. Czy strategia pasuje do rodzaju sytuacji?
Innej reakcji wymaga realne zagrożenie, innej niejednoznaczna wiadomość, a jeszcze innej nieodwracalna strata. Próba zaakceptowania problemu, który można rozwiązać, może prowadzić do bierności. Wielogodzinne rozwiązywanie problemu, którego nie można już zmienić, może zamienić się w ruminację.
4. Czy chroni ważne wartości i zobowiązania?
Możesz odczuwać ulgę po odwołaniu spotkania, ale jednocześnie coraz bardziej ograniczać własne życie. Możesz odzyskać poczucie przewagi po ostrym komentarzu, lecz osłabić bliskość i zaufanie. Możesz pracować całą noc, aby nie odczuwać wstydu, a jednocześnie zaniedbywać zdrowie.
5. Czy potrafisz przestać, gdy strategia nie działa?
Elastyczność oznacza nie tylko posiadanie wielu technik. Obejmuje również zdolność rozpoznania, że wybrana reakcja nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Jeżeli kolejne analizowanie zwiększa niepewność, potrzebna może być zmiana kierunku, a nie jeszcze dokładniejsza analiza.
Dobra strategia nie musi natychmiast usuwać emocji. Powinna jednak pomagać odpowiadać na sytuację bez tworzenia większego problemu.
Najczęstsze style radzenia sobie z emocjami
Poniższe sposoby nie są stałymi typami osobowości. Ta sama osoba może tłumić złość w pracy, szukać zapewnień w relacji, ruminować po błędzie i impulsywnie działać w sytuacji przeciążenia. Znaczenie ma konkretna sytuacja, emocja, funkcja zachowania i jego konsekwencje.
Tłumienie i udawanie, że nic się nie dzieje
Tłumienie polega na powstrzymywaniu ekspresji albo odsuwaniu świadomości emocji. Człowiek mówi „wszystko w porządku”, zachowuje neutralną twarz, nie ujawnia potrzeby i kontynuuje działanie. Czasami jest to użyteczna umiejętność. Podczas prowadzenia samochodu, opieki nad dzieckiem, ważnego spotkania lub nagłego kryzysu możesz potrzebować przez chwilę ograniczyć ekspresję i wrócić do uczucia w bezpieczniejszym momencie.
Problem pojawia się, gdy powstrzymanie staje się jedyną reakcją. Człowiek nie tylko odkłada emocję, lecz nigdy do niej nie wraca. Nie mówi o złości po przekroczeniu granicy, nie prosi o wsparcie podczas smutku i nie przyznaje się do lęku, ponieważ uważa go za słabość.
Na zewnątrz może wyglądać spokojnie i racjonalnie. Wewnątrz pozostaje napięty, odtwarza sytuację albo stopniowo traci kontakt z własnymi potrzebami. Bliscy nie wiedzą, co się z nim dzieje, ponieważ otrzymują komunikat: „Nie ma problemu”.
Krótkoterminowo: unikasz ekspozycji, konfliktu i poczucia bezbronności.
Długoterminowo: problem pozostaje niewypowiedziany, inni nie znają Twoich potrzeb, a napięcie może wyjść w postaci chłodu, wybuchu lub objawów przeciążenia.
Alternatywa nie polega na natychmiastowym wyrażaniu każdej emocji. Możesz powiedzieć:
„Jestem teraz zbyt zdenerwowany, żeby dobrze o tym rozmawiać. Chcę wrócić do tematu wieczorem”.
Emocja zostaje chwilowo powstrzymana, ale nie zaprzeczona ani porzucona.
Unikanie sytuacji i uciekanie od emocji
Unikanie może dotyczyć sytuacji, ludzi, wspomnień, rozmów albo działań wywołujących określoną emocję. Osoba nie otwiera wiadomości, nie rozpoczyna trudnej rozmowy, rezygnuje ze spotkania, odkłada badanie albo przestaje podejmować wyzwania, ponieważ przewiduje lęk, wstyd lub rozczarowanie.
Unikanie szybko obniża napięcie. Jeżeli nie idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, nie zostaniesz oceniony. Jeżeli nie powiesz partnerowi o potrzebie, nie usłyszysz odmowy. Jeżeli nie rozpoczniesz zadania, nie sprawdzisz, czy potrafisz je wykonać.
Koszt polega na tym, że umysł nie zdobywa nowych informacji. Nie dowiaduje się, czy emocja byłaby możliwa do zniesienia, czy przewidywana katastrofa rzeczywiście by nastąpiła i czy człowiek potrafiłby sobie z nią poradzić.
Nie każde odsunięcie sytuacji jest problematyczne. Czasami wydarzenie jest realnie niebezpieczne, rozmówca stosuje przemoc albo aktualny poziom wyczerpania uniemożliwia rozsądne działanie. Unikanie staje się kosztowne, gdy stopniowo organizuje całe życie i ogranicza dostęp do relacji, pracy, zdrowia lub innych ważnych obszarów.
Rozpraszanie się i emocjonalne znieczulanie
Rozproszenie uwagi może być użyteczne podczas bardzo wysokiego pobudzenia. Krótki spacer, neutralny film, prosta czynność albo skupienie się na otoczeniu mogą pomóc przetrwać szczyt emocji bez impulsywnego działania. Nie każdą sytuację trzeba analizować dokładnie w chwili, gdy organizm pozostaje w alarmie.
Problem pojawia się, gdy rozpraszanie zmienia się w stałe odcinanie. Człowiek natychmiast sięga po telefon, serial, gry, jedzenie, pornografię, zakupy, alkohol albo pracę za każdym razem, gdy pojawia się samotność, złość, smutek czy wstyd.
Zachowanie może skutecznie zmniejszyć kontakt z emocją. Nie pozwala jednak sprawdzić, jaka potrzeba lub sytuacja ją uruchomiła. Po zakończeniu czynności problem często wraca, niekiedy uzupełniony o poczucie winy, zaległości albo konsekwencje zdrowotne.
Rozpraszanie pomocne: „Przez dwadzieścia minut obniżam pobudzenie, a następnie wracam do decyzji”.
Znieczulanie: „Robię cokolwiek, aby nie poczuć emocji, i nie wracam do problemu”.
Analizowanie, ruminowanie i zamartwianie się
Analiza może być użyteczna, gdy prowadzi do zrozumienia sytuacji, wyciągnięcia wniosku i zaplanowania działania. Problem zaczyna się wtedy, gdy myślenie nie dostarcza już nowych informacji, ale człowiek nadal próbuje osiągnąć całkowitą pewność.
Po konflikcie odtwarza każde zdanie, analizuje ton rozmówcy, przygotowuje lepsze odpowiedzi i zastanawia się, co wydarzenie mówi o całej relacji. Po błędzie wielokrotnie sprawdza, dlaczego go popełnił i czy inni zauważyli jego niekompetencję. Podczas lęku tworzy kolejne scenariusze przyszłości, próbując przewidzieć wszystkie możliwe zagrożenia.
Ruminacja daje poczucie działania. Człowiek nie czuje się bierny, ponieważ intensywnie pracuje umysłem. Krótkoterminowo może także chronić przed bardziej bezpośrednim kontaktem ze smutkiem, wstydem albo bezradnością.
Długoterminowo utrzymuje emocję, zwiększa dostępność negatywnych informacji i utrudnia przejście do działania. Warto zapytać:
Czy nadal rozwiązuję problem, czy tylko próbuję poczuć pewność, której w tej sytuacji nie da się osiągnąć?
Pomocnym ograniczeniem może być zapisanie jednego wniosku, jednej niewiadomej i jednego następnego działania. Jeżeli nowe myślenie nie zmienia żadnego z tych punktów, prawdopodobnie nie jest już produktywną refleksją.
Szukanie zapewnień, sprawdzanie i kontrolowanie
Gdy emocja wynika z niepewności, człowiek może próbować usunąć ją poprzez pytania, sprawdzanie albo kontrolowanie otoczenia. Pyta partnera, czy nadal go kocha, prosi współpracowników o potwierdzenie, że dobrze wykonał zadanie, wielokrotnie sprawdza zdrowie, wiadomości lub własną pamięć.
Zapewnienie przynosi realną ulgę. W tym właśnie tkwi mechanizm utrwalający. Umysł uczy się, że napięcie spadło dopiero po sprawdzeniu, więc przy kolejnej wątpliwości pojawia się jeszcze silniejsza presja na wykonanie tej samej czynności.
Nie każda prośba o informację jest problemem. W relacji potrzebujemy komunikacji, a w pracy informacji zwrotnej. Różnica polega na tym, czy odpowiedź dostarcza danych potrzebnych do decyzji, czy ma zagwarantować brak emocji.
Możesz zapytać partnera, czy jego cisza dotyczy konfliktu. Jeżeli jednak żadna odpowiedź nie wystarcza, pytasz ponownie innymi słowami i analizujesz mimikę, problemem staje się już nie brak informacji, lecz trudność z tolerowaniem niepewności.
Samokrytyka jako próba kontrolowania emocji
Samokrytyka bywa traktowana jak narzędzie motywacji. Człowiek atakuje siebie po błędzie, wierząc, że dzięki temu następnym razem będzie bardziej uważny:
„Jak mogłeś być tak głupi?”.
„Normalny człowiek poradziłby sobie lepiej”.
„Nie zasługujesz na odpoczynek, dopóki tego nie naprawisz”.
Taki głos może na chwilę dawać poczucie, że błąd jest pod kontrolą. Jeżeli wystarczająco mocno siebie ukarzę, nie powtórzę zachowania i nie zostanę ukarany przez innych.
Kosztem jest wzrost wstydu, lęku i bezradności. Człowiek zaczyna unikać wyzwań albo przygotowywać się w perfekcyjny sposób, aby nigdy więcej nie znaleźć się w podobnym położeniu. Ocena konkretnego zachowania zostaje zastąpiona globalną oceną całej osoby.
Odpowiedzialność może brzmieć inaczej:
„Popełniłem błąd i muszę go poprawić. Atakowanie całej swojej wartości nie powie mi, co zrobić następnym razem”.
Impulsywne działanie i „wyładowywanie” emocji
Przy silnej emocji pojawia się impuls: krzyknąć, wysłać wiadomość, zerwać relację, uderzyć w przedmiot, dokonać zakupu, napić się alkoholu albo natychmiast zrezygnować z pracy. Działanie szybko zmienia stan. Człowiek odzyskuje poczucie siły, wywołuje reakcję drugiej osoby albo przestaje przez chwilę odczuwać bezradność.
Popularne przekonanie mówi, że emocję trzeba „wyrzucić z siebie”, ponieważ inaczej będzie się gromadziła. W praktyce agresywne wyładowanie może utrzymywać pobudzenie i wzmacniać skojarzenie pomiędzy złością a atakiem. Bezpieczne wyrażenie emocji nie jest tym samym co obrażanie, niszczenie albo zastraszanie.
Możesz powiedzieć:
„Jestem bardzo zły i nie zgadzam się na to, co się wydarzyło”.
Nie musisz dodawać:
„Jesteś beznadziejny i zawsze wszystko niszczysz”.
Przy wysokim pobudzeniu pierwszym zadaniem jest opóźnienie zachowania, które może zwiększyć problem. Rozmowę, wiadomość i ważną decyzję można odłożyć do czasu odzyskania większej zdolności myślenia.
Sarkazm, żart i pośrednie wyrażanie emocji
Nie każda złość lub potrzeba jest komunikowana wprost. Człowiek może ukrywać ją w żarcie:
„No tak, jak zwykle można na Ciebie liczyć”.
albo:
„Spokojnie, ja przecież nie mam żadnych potrzeb”.
Sarkazm daje możliwość przekazania pretensji i jednoczesnego wycofania się z odpowiedzialności: „Przecież tylko żartowałem”. Rozmówca słyszy atak, ale musi sam odgadnąć potrzebę ukrytą pod wypowiedzią.
Humor może być zdrowym sposobem odzyskiwania perspektywy i budowania więzi. Problem pojawia się, gdy staje się jedynym językiem wstydu, zranienia i złości. Szczegółowo opisuję ten mechanizm w artykule sarkazm w związku – kiedy humor staje się murem.
Zmiana sposobu interpretowania sytuacji
Emocje są związane nie tylko z wydarzeniem, ale także ze znaczeniem, które mu nadajemy. Brak odpowiedzi na wiadomość może oznaczać: „Partner jest zajęty”, „Jest na mnie zły”, „Już mu nie zależy” albo „Na pewno coś się stało”. Każda interpretacja uruchomi inną reakcję.
Zmiana interpretacji, nazywana przeformułowaniem albo ponowną oceną, polega na sprawdzaniu, czy pierwsze znaczenie jest jedynym możliwym. Nie chodzi o przekonywanie się, że wszystko jest dobrze, ani o zamienianie realnego problemu w pozytywną historię.
Pomocne pytania:
- Co jest obserwowalnym faktem?
- Co dopiero przewiduję lub przypisuję drugiej osobie?
- Jakie inne wyjaśnienia pasują do dostępnych danych?
- Jak oceniłbym sytuację, gdybym był mniej zmęczony lub pobudzony?
- Czego potrzebuję, aby zdobyć więcej informacji?
Jeżeli partner regularnie kłamie lub łamie ustalenia, nie należy przeformułowywać tego na „na pewno nie miał złych intencji”. Strategia ma zwiększać kontakt z rzeczywistością, a nie chronić przed uznaniem niewygodnych faktów.
Rozwiązywanie problemu
Czasami najlepszą odpowiedzią na emocję jest zmiana sytuacji. Złość z powodu nierównego podziału obowiązków wymaga konkretnego ustalenia. Lęk przed zaległością może wymagać przygotowania planu. Poczucie winy po skrzywdzeniu drugiej osoby może prowadzić do przeprosin i naprawienia szkody.
Rozwiązywanie problemu jest pomocne, gdy:
- problem jest możliwy do określenia;
- przynajmniej część sytuacji pozostaje pod Twoim wpływem;
- działanie nie zagraża bezpieczeństwu;
- emocja nie jest tak intensywna, że uniemożliwia planowanie;
- można ocenić, czy rozwiązanie zostało wykonane.
Nie każda emocja ma problem możliwy do naprawienia. Nie cofniesz straty, nie uzyskasz pełnej pewności dotyczącej przyszłości i nie zmusisz drugiej osoby do zmiany. Próba rozwiązania nierozwiązywalnego problemu może zamienić się w kontrolowanie i ruminację.
Akceptacja i pozostawanie przy emocji
Akceptacja jest szczególnie potrzebna wtedy, gdy emocja odpowiada na coś, czego obecnie nie można usunąć: stratę, niepewność, rozczarowanie, zakończenie relacji albo ograniczenia własnego wpływu.
Nie oznacza aprobaty sytuacji ani przekonania, że jest sprawiedliwa. Oznacza uznanie aktualnej rzeczywistości:
„To się wydarzyło, boli mnie i nie potrafię dziś sprawić, żeby przestało mieć znaczenie”.
Akceptacja ogranicza dodatkową walkę: „Nie powinienem tego czuć”, „Muszę już o tym nie myśleć”, „Powinienem poradzić sobie szybciej”. Emocja może nadal być trudna, ale nie jest wzmacniana przez ciągłe ocenianie jej obecności.
Akceptacja nie powinna zastępować działania w sytuacji przemocy, nierówności lub realnego zagrożenia. Można zaakceptować, że partner nie chce się zmienić, a następnie podjąć decyzję o własnych granicach. Nie trzeba akceptować dalszego krzywdzenia.
Poszukiwanie wsparcia
Rozmowa z inną osobą może pomagać na kilka sposobów. Daje poczucie kontaktu, pozwala uporządkować wydarzenie, uzyskać informację oraz zobaczyć szerszą perspektywę. Wsparcie nie musi polegać na natychmiastowym udzielaniu porad.
Warto powiedzieć, czego potrzebujesz:
„Chcę przez kilka minut opowiedzieć, co się wydarzyło. Na razie nie potrzebuję rozwiązania”.
albo:
„Potrzebuję Twojej opinii, czy pomijam jakiś ważny fakt”.
Wsparcie może jednak zmienić się w wielokrotne szukanie potwierdzenia. Jeżeli opowiadasz tę samą sytuację kolejnym osobom, dopóki ktoś nie udzieli odpowiedzi dającej pełną ulgę, rozmowa może podtrzymywać potrzebę pewności.
Pomocna osoba nie zawsze mówi: „Masz rację”. Czasami uznaje emocję i jednocześnie zwraca uwagę na zachowanie, które pogorszyło sytuację.
Co jest ważniejsze od znalezienia jednej najlepszej strategii?
Nie istnieje jedna technika odpowiednia do każdego rodzaju emocji i każdej sytuacji. Tłumienie może być użyteczne podczas nagłego kryzysu, ale kosztowne jako stały sposób funkcjonowania w związku. Rozproszenie może pomóc przetrwać szczyt paniki, ale utrwalać problem, jeśli zastępuje ekspozycję. Złość może wymagać uspokojenia, ale także konkretnej granicy.
Bardziej dojrzała regulacja obejmuje trzy zdolności:
- rozpoznanie kontekstu — co się wydarzyło, jakie jest ryzyko i czy sytuację można zmienić;
- dostęp do różnych strategii — nie tylko jednej automatycznej reakcji;
- obserwowanie skutku — czy wybrane działanie pomaga i kiedy należy zmienić kierunek.
Osoba elastyczna nie zawsze wybiera strategię, która natychmiast poprawia samopoczucie. Może tolerować lęk podczas ważnej rozmowy, smutek po stracie albo poczucie winy po odmowie, jeżeli jej zachowanie jest zgodne z faktami, wartościami i długoterminowym celem.
Elastyczność nie polega na posiadaniu stu technik. Polega na tym, że nie jesteś skazany na jedną reakcję za każdym razem, gdy pojawia się emocja.
Czy poddanie, unikanie i nadmierna kompensacja są stylami radzenia sobie z emocjami?
W terapii schematów wyróżnia się trzy nadrzędne style reagowania na ból uruchomionego schematu: poddanie się, unikanie i nadmierną kompensację. Model ten opisuje specyficzny sposób, w jaki człowiek chroni się przed lękiem, wstydem, samotnością, bezradnością lub innym doświadczeniem związanym ze schematem.
Nie jest to jednak pełna klasyfikacja wszystkich sposobów regulowania emocji. Przeformułowanie myśli, rozwiązanie problemu, uważne pozostanie przy uczuciu, rozmowa ze wspierającą osobą i celowe odłożenie działania również są strategiami emocjonalnymi, ale nie muszą być opisywane jako style schematów.
Przykład:
Schemat: „Moje potrzeby nie mają znaczenia”.
Styl schematowy: poddanie się.
Zachowanie: przyjmuję kolejny obowiązek i nie mówię o przeciążeniu.
Sposób regulowania emocji: tłumię złość i unikam konfliktu.
Pełne omówienie modelu Younga znajdziesz w artykule strategie radzenia sobie ze schematami – poddanie, unikanie i nadmierna kompensacja.
Jak wybrać sposób radzenia sobie dopasowany do sytuacji?
Możesz wykorzystać prostą kolejność pytań.
1. Czy istnieje bezpośrednie zagrożenie?
Jeżeli tak, priorytetem jest bezpieczeństwo: odejście, wezwanie pomocy, ochrona zdrowia i ograniczenie kontaktu. Nie próbuj w pierwszej kolejności zmieniać interpretacji ani akceptować zagrożenia.
2. Czy pobudzenie jest tak wysokie, że mogę pogorszyć sytuację?
Jeżeli tak, odłóż ważną rozmowę i decyzję. Skorzystaj z bezpiecznej przerwy, zmiany otoczenia, spokojniejszego oddychania, kontaktu z otoczeniem albo innej techniki obniżającej pobudzenie.
Praktyczne działania znajdziesz w artykule techniki wyciszania emocji przy wysokim napięciu.
3. Czy sytuację można zmienić?
Jeżeli istnieje konkretny problem, przejdź do rozwiązania, rozmowy lub granicy. Nie próbuj wyłącznie uspokajać złości związanej z nierównym podziałem obowiązków albo lęku wynikającego z realnego chaosu organizacyjnego.
4. Czy moja interpretacja jest jedynym możliwym wyjaśnieniem?
Jeżeli sytuacja jest niejednoznaczna, oddziel fakty od przewidywań. Zdobądź informację albo rozważ inne znaczenia, nie przekonując się automatycznie, że wszystko jest dobrze.
5. Czy próbuję rozwiązać coś, czego nie mogę kontrolować?
Jeżeli problemem jest niepewność, cudza decyzja, przeszłość albo nieodwracalna strata, potrzebna może być akceptacja, wsparcie i skupienie się na własnym działaniu.
6. Czy moja strategia działa?
Sprawdź nie tylko chwilowy spadek napięcia, ale także późniejszą konsekwencję. Jeżeli po pięciu zapewnieniach nadal potrzebujesz szóstego, kolejne pytanie prawdopodobnie nie rozwiązuje problemu.
Ćwiczenie: mapa sposobu radzenia sobie z emocją
Wybierz jedną niedawną sytuację, w której pojawiła się silna albo długo utrzymująca się emocja. Nie analizuj od razu całego życia. Jedna konkretna sekwencja pokaże znacznie więcej.
- Sytuacja: co dokładnie się wydarzyło?
- Interpretacja: co według Ciebie oznaczała sytuacja?
- Emocja: co poczułeś i z jakim nasileniem?
- Impuls: co chciałeś natychmiast zrobić?
- Strategia: co rzeczywiście zrobiłeś z emocją?
- Natychmiastowy efekt: co zmieniło się w pierwszych minutach?
- Późniejszy koszt: co wydarzyło się po kilku godzinach lub dniach?
- Potrzeba: czego emocja mogła dotyczyć?
- Rodzaj sytuacji: zagrożenie, problem do rozwiązania, niejasność czy nieunikniony ból?
- Alternatywa: jaka reakcja byłaby lepiej dopasowana?
- Mały eksperyment: co następnym razem zrobisz inaczej o pięć lub dziesięć procent?
Przykład:
Sytuacja: przełożony napisał, że chce porozmawiać następnego dnia.
Interpretacja: „Na pewno zrobiłem coś źle i stracę pracę”.
Emocja: lęk 80%, wstyd 50%.
Impuls: natychmiast dowiedzieć się, czego dotyczy spotkanie.
Strategia: wielokrotnie przeczytałem wiadomość, przejrzałem wszystkie zadania i zapytałem dwóch współpracowników, czy szef coś mówił.
Natychmiastowy efekt: chwilowe poczucie działania i niewielka ulga.
Koszt: przez trzy godziny nie wykonywałem bieżącej pracy, a każda nowa analiza zwiększała liczbę możliwych katastrof.
Potrzeba: informacja oraz poczucie, że będę w stanie poradzić sobie z rozmową.
Rodzaj sytuacji: niejasność, której nie mogę dziś całkowicie usunąć.
Alternatywa: sprawdzę, czy istnieje jedno działanie przygotowujące do spotkania, a później wrócę do bieżących zadań bez kolejnego szukania zapewnień.
Eksperyment: przygotuję listę ostatnich projektów przez piętnaście minut i zakończę analizowanie do czasu rozmowy.
Przykład: ta sama emocja, różne strategie
Wyobraź sobie, że przyjaciel odwołuje wspólne spotkanie po raz drugi. Czujesz rozczarowanie i złość. Możesz zareagować na wiele sposobów.
Tłumienie:
„Nie ma problemu”, choć czujesz narastającą urazę.
Ruminowanie:
Przez kilka godzin analizujesz, czy przyjaciel naprawdę Cię szanuje i przypominasz sobie wszystkie wcześniejsze rozczarowania.
Wyładowanie:
Wysyłasz wiadomość: „Jak zwykle nie można na Tobie polegać”.
Unikanie:
Postanawiasz już nigdy niczego z nim nie planować, ale nie informujesz go o problemie.
Szukanie zapewnienia:
Pytasz kilka razy, czy nadal chce się z Tobą przyjaźnić.
Akceptacja bez działania:
Mówisz sobie, że musisz zaakceptować emocję, choć powtarzające się odwoływanie rzeczywiście wymaga rozmowy.
Dopasowana odpowiedź:
„Jestem rozczarowany, bo to drugie odwołane spotkanie. Chcę się z Tobą widywać, ale nie chcę ponownie rezerwować całego wieczoru bez pewności. Następnym razem potwierdźmy plan tego samego dnia”.
Dopasowana odpowiedź nie musi natychmiast usunąć złości. Łączy uznanie emocji z konkretnym działaniem odnoszącym się do aktualnej sytuacji.
Kiedy samodzielna praca może nie wystarczyć?
Trudności z regulowaniem emocji mogą występować przy bardzo różnych problemach. Osoba z OCD może regulować lęk poprzez sprawdzanie i kompulsje, osoba z PTSD poprzez unikanie przypomnień, a osoba z depresją poprzez wycofanie oraz ruminowanie. Samo nauczenie się ogólnej techniki uspokajania nie zastąpi leczenia mechanizmu danego problemu.
Konsultacja może być potrzebna, gdy sposoby radzenia sobie regularnie prowadzą do:
- agresji, niszczenia przedmiotów lub utraty kontroli nad zachowaniem;
- samouszkodzeń albo myśli samobójczych;
- nadużywania alkoholu, leków lub innych substancji;
- objadania się, głodzenia albo innych poważnych problemów z jedzeniem;
- kompulsywnego sprawdzania i potrzeby uzyskiwania pewności;
- całkowitego wycofania z pracy, relacji lub codziennych obowiązków;
- długotrwałego odcięcia od emocji i poczucia pustki;
- powtarzających się konfliktów i rozpadu ważnych relacji;
- poczucia, że silny impuls jest jedyną dostępną reakcją.
Szersze omówienie problemów, w których emocje i zachowania zaczynają przejmować ster, znajdziesz w artykule dysregulacja emocjonalna – objawy, przyczyny i pomoc.
Jak wygląda praca nad strategiami emocjonalnymi w terapii?
Terapia nie polega wyłącznie na przekazaniu listy technik. Najpierw tworzy się indywidualną mapę pokazującą, jakie sytuacje uruchamiają reakcję, jak człowiek je interpretuje, co dzieje się w ciele, jaki impuls się pojawia i co robi chwilę później.
Terapeuta pomaga zobaczyć funkcję reakcji. Wielokrotne pytanie partnera może chronić przed niepewnością. Sarkazm przed ujawnieniem zranienia. Nadmierna praca przed wstydem i poczuciem bycia niewystarczającym. Wycofanie przed przewidywanym odrzuceniem.
Następnie sprawdza się, które ogniwo można zmienić. Czasami potrzebne jest wcześniejsze rozpoznawanie sygnałów z ciała. Innym razem praca z katastroficzną interpretacją, ograniczanie sprawdzania, ekspozycja na emocję, ćwiczenie asertywności albo rozwiązanie rzeczywistego problemu.
Ważną częścią jest eksperymentowanie. Człowiek może przyjąć komplement bez pomniejszenia, zadać jedno pytanie zamiast pięciu, zostać przy lęku bez odwołania spotkania albo powiedzieć o złości przed osiągnięciem poziomu wybuchu.
Celem nie jest usunięcie wszystkich automatycznych reakcji. Jest nim zwiększenie repertuaru i odzyskanie możliwości wyboru.
Konsultacja psychologiczna
Strategia może dawać ulgę i jednocześnie podtrzymywać problem
Podczas konsultacji możemy przeanalizować konkretną sytuację emocjonalną, rozpoznać reakcję dającą natychmiastową ulgę oraz sprawdzić, jaki koszt przynosi ona później. Następnie możemy wybrać pierwszy eksperyment pozwalający zareagować bardziej elastycznie.
Sprawdź wolne terminy konsultacji
Konsultacje dla osób dorosłych.
Style radzenia sobie z emocjami – podsumowanie
Radzenie sobie z emocjami obejmuje wszystkie sposoby, poprzez które próbujemy wpływać na własne uczucia, impulsy i zachowania. Możemy tłumić, unikać, rozpraszać się, ruminować, szukać zapewnień, krytykować siebie, działać impulsywnie, zmieniać interpretację, rozwiązywać problem, szukać wsparcia albo akceptować doświadczenie.
Strategii nie należy oceniać wyłącznie na podstawie natychmiastowego spadku napięcia. Zachowanie może skutecznie przynosić ulgę, ale jednocześnie utrwalać lęk, zwiększać zaległości, niszczyć relacje albo odbierać możliwość zdobycia nowych doświadczeń.
Nie istnieje jedna metoda dobra w każdej sytuacji. Pomocna reakcja zależy od tego, czy istnieje realne zagrożenie, czy sytuację można zmienić, czy brakuje informacji, czy emocja odpowiada na nieunikniony ból oraz czy aktualny poziom pobudzenia pozwala podejmować rozsądne decyzje.
Najważniejszą umiejętnością jest elastyczność: zauważenie kontekstu, dostęp do kilku możliwych reakcji i gotowość zmiany strategii, gdy jej koszt staje się większy niż korzyść. Celem nie jest życie bez trudnych uczuć, ale możliwość przeżywania ich bez automatycznego oddawania im pełnej kontroli nad zachowaniem.
Artykuł ma charakter psychoedukacyjny. Problemy z radzeniem sobie z emocjami mogą wynikać z różnych zaburzeń psychicznych, chorób somatycznych, działania leków, używania substancji, kryzysu, traumy albo aktualnych warunków życiowych. Ogólne techniki regulacji nie zastępują leczenia mechanizmu konkretnego problemu. Tekst nie służy do samodzielnego diagnozowania i nie zastępuje konsultacji psychologicznej, psychiatrycznej, badania lekarskiego ani psychoterapii. Samouszkodzenia, myśli samobójcze, przemoc, poważne używanie substancji lub niemożność zadbania o podstawowe bezpieczeństwo wymagają odpowiednio dobranej, niekiedy pilnej pomocy.
Źródła
Gross, J.J. (2015). The Extended Process Model of Emotion Regulation: Elaborations, Applications, and Future Directions. Psychological Inquiry, 26(1), 130–137.
Gross, J.J., John, O.P. (2003). Individual differences in two emotion regulation processes: implications for affect, relationships, and well-being. Journal of Personality and Social Psychology, 85(2), 348–362.
Aldao, A., Nolen-Hoeksema, S., Schweizer, S. (2010). Emotion-regulation strategies across psychopathology: a meta-analytic review. Clinical Psychology Review, 30(2), 217–237.
Webb, T.L., Miles, E., Sheeran, P. (2012). Dealing with feeling: a meta-analysis of the effectiveness of strategies derived from the process model of emotion regulation. Psychological Bulletin, 138(4), 775–808.
Naragon-Gainey, K., McMahon, T.P., Chacko, T.P. (2017). The structure of common emotion regulation strategies: a meta-analytic examination. Psychological Bulletin, 143(4), 384–427.
Bonanno, G.A., Burton, C.L. (2013). Regulatory Flexibility: An Individual Differences Perspective on Coping and Emotion Regulation. Perspectives on Psychological Science, 8(6), 591–612.
Troy, A.S., Shallcross, A.J., Brunner, A., Friedman, R., Jones, M.C. (2018). Cognitive Reappraisal and Acceptance: Effects on Emotion, Physiology, and Perceived Cognitive Costs. Emotion, 18(1), 58–74.
Ford, B.Q., Lam, P., John, O.P., Mauss, I.B. (2018). The psychological health benefits of accepting negative emotions and thoughts: laboratory, diary, and longitudinal evidence. Journal of Personality and Social Psychology, 115(6), 1075–1092.
Chen, S., Bonanno, G.A. (2021). Components of Emotion Regulation Flexibility: Linking Latent Profiles to Depressive and Anxious Symptoms. Clinical Psychological Science, 9(2), 236–252.