Samookaleczenie – przyczyny, funkcje i czynniki ryzyka

Samookaleczenie może przynieść krótką ulgę, choć jednocześnie prowadzi do bólu, obrażeń, wstydu i lęku przed ujawnieniem. Dla osoby z zewnątrz zachowanie wydaje się niezrozumiałe: skoro ktoś już cierpi, dlaczego miałby powodować dodatkowy ból? Z perspektywy człowieka znajdującego się w kryzysie może ono jednak na kilka minut przerwać stan, który wydaje się niemożliwy do wytrzymania.

Jedna osoba próbuje w ten sposób obniżyć gwałtowne napięcie. Inna chce przestać czuć pustkę albo odrętwienie. Ktoś karze siebie za domniemany błąd, a ktoś nie potrafi inaczej pokazać otoczeniu, jak poważny jest jego stan. Ta sama osoba może też w różnych momentach samouszkadzać się z różnych powodów.

Nie oznacza to, że samookaleczanie jest skutecznym albo bezpiecznym sposobem regulowania emocji. Natychmiastowa zmiana stanu sprawia jednak, że zachowanie może szybko się utrwalać. Umysł zapamiętuje:

„Kiedy napięcie staje się nie do zniesienia, to działanie przynosi ulgę”.

Dlatego samo żądanie: „Po prostu przestań” zazwyczaj nie wystarcza. Potrzebne jest zrozumienie indywidualnej funkcji zachowania, ocena bezpieczeństwa, leczenie obrażeń i stworzenie innych sposobów reagowania na kryzys.

Gdy zagrożenie jest bezpośrednie

Jeżeli doszło do poważnego uszkodzenia ciała, zatrucia, utraty przytomności lub silnego krwawienia albo istnieje zamiar odebrania sobie życia, konkretny plan, przygotowania lub obawa, że nie uda się powstrzymać kolejnego działania, potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub jedź do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego. Nie pozostawaj sam i nie czekaj na planową konsultację.

Całodobowe, bezpłatne i poufne wsparcie telefoniczne dla osób w Polsce zapewnia również Olsztyńskie Stowarzyszenie Pomocy Telefonicznej: +48 89 527 00 00.

Samookaleczenie, samouszkodzenie i NSSI – co oznaczają te terminy?

W języku codziennym określenia „samookaleczenie”, „samouszkodzenie” i „autoagresja” bywają używane zamiennie. W praktyce klinicznej potrzebna jest większa precyzja.

Samouszkodzenie może być rozumiane szeroko jako celowe uszkodzenie własnego ciała lub zatrucie, niezależnie od tego, czy człowiek zamierzał umrzeć, ukarać siebie, zmniejszyć napięcie czy osiągnąć inny cel.

Niesamobójcze samouszkodzenie, czyli NSSI, oznacza celowe i bezpośrednie uszkadzanie własnego ciała bez intencji odebrania sobie życia. Brak takiej intencji powinien zostać ustalony podczas rozmowy, a nie założony na podstawie rodzaju lub rozmiaru obrażenia.

Próba samobójcza obejmuje zachowanie, w którym występuje przynajmniej pewna intencja doprowadzenia do własnej śmierci. Intencja może być ambiwalentna, zmienna i trudna do opisania. Człowiek może jednocześnie chcieć umrzeć i pragnąć, aby ktoś go uratował.

Samookaleczenie bez zamiaru śmierci i próba samobójcza to nie to samo. Nie wolno jednak zakładać, że jedno całkowicie wyklucza drugie.

Osoba dokonująca samouszkodzeń może doświadczać myśli samobójczych w innym momencie. Intencja może także zmienić się podczas kryzysu, szczególnie pod wpływem alkoholu, substancji, narastającej beznadziejności albo gwałtownego konfliktu.

Dlatego po każdym epizodzie warto spokojnie i bezpośrednio zapytać:

„Czy podczas tego zdarzenia chciałeś umrzeć?”.
„Czy teraz pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia?”.
„Czy masz plan lub przygotowałeś coś, co miałoby do tego posłużyć?”.
„Czy obawiasz się, że możesz zrobić sobie krzywdę ponownie w najbliższym czasie?”.

Zadanie takich pytań nie „podsuwa pomysłu” ani nie zwiększa ryzyka. Pozwala natomiast ustalić, jak pilna pomoc jest potrzebna.

Dlaczego ludzie się samookaleczają?

Nie istnieje jedna przyczyna wspólna dla wszystkich osób. Właściwsze pytanie brzmi:

„Co samouszkodzenie zmienia w danym momencie?”.

Każde zachowanie należy rozumieć w kontekście konkretnej sytuacji, emocji, myśli i konsekwencji. Najczęstsze funkcje mogą obejmować kilka obszarów.

Zmniejszenie silnego napięcia

Przed epizodem osoba może doświadczać gwałtownego lęku, złości, rozpaczy, wstydu albo poczucia winy. Emocje są odbierane jako niekończące się i niemożliwe do opanowania. Samouszkodzenie może szybko zmienić uwagę i na krótko obniżyć pobudzenie.

„Przestałam myśleć o wszystkim innym”.
„Napięcie natychmiast spadło”.
„Przez chwilę w głowie zrobiło się cicho”.

Ta ulga wzmacnia zachowanie. Nie rozwiązuje jednak konfliktu, wspomnienia, samotności ani sposobu odnoszenia się do siebie, który doprowadził do kryzysu.

Przerwanie pustki, odrętwienia lub dysocjacji

Niektórzy nie próbują zmniejszyć nadmiaru emocji, lecz odzyskać jakiekolwiek odczuwanie. Mogą opisywać pustkę, odłączenie od ciała, poczucie nierealności albo wrażenie obserwowania siebie z zewnątrz.

„Chciałem sprawdzić, czy jeszcze coś czuję”.
„Potrzebowałam wrócić do swojego ciała”.

Taki epizod może chwilowo przerwać odrętwienie, ale nie leczy jego przyczyny. Potrzebna może być ocena traumy, dysocjacji, przeciążenia, depresji lub innych problemów.

Ukaranie siebie

Samouszkodzenie może być wykonaniem wyroku wydanego przez wewnętrznego krytyka:

„Zasługuję na ból”.
„Muszę zapłacić za to, co zrobiłem”.
„Jestem obrzydliwa”.

Takie przekonania mogą pojawiać się po realnym błędzie, ale także po zwykłym konflikcie, odmowie, jedzeniu, odpoczynku, doświadczeniu seksualnym albo postawieniu granicy. Poczucie winy zostaje potraktowane jak dowód winy, a kara zastępuje naprawę.

Różnica jest zasadnicza:

Odpowiedzialność: „Zrobiłem coś niewłaściwego. Sprawdzę konsekwencje i spróbuję to naprawić”.
Samokaranie: „Jestem złym człowiekiem, więc powinienem cierpieć”.

Mechanizm wewnętrznego karania opisuję szerzej w artykule nieadaptacyjne tryby rodzicielskie i Karzący Rodzic.

Odzyskanie poczucia kontroli

Gdy życie wydaje się nieprzewidywalne, a decyzje zależą od innych ludzi, samouszkodzenie może dawać krótkie doświadczenie wpływu:

„Przynajmniej o tym decyduję sam”.

Kontrola jest jednak ograniczona. Z czasem przymus może pojawiać się szybciej, zachowanie staje się trudniejsze do zatrzymania, a osoba coraz bardziej organizuje życie wokół ukrywania obrażeń i zapobiegania ujawnieniu.

Zak komunikowania cierpienia

Nie każda osoba potrafi powiedzieć:

„Jestem w kryzysie”.
„Boję się, że sobie nie poradzę”.
„Potrzebuję, żeby ktoś potraktował mój stan poważnie”.

Jeżeli wcześniejsze próby mówienia o emocjach były ignorowane, karane lub wyśmiewane, zachowanie może stać się sposobem pokazania tego, czego nie dało się przekazać słowami.

Nie należy pogardliwie nazywać tego „robieniem czegoś dla uwagi”. Potrzeba zauważenia, pomocy i kontaktu jest rzeczywista. Nawet jeśli zachowanie wpływa na reakcje innych osób, nie oznacza to, że cierpienie jest udawane.

Jednocześnie ważne jest rozwijanie bezpieczniejszych i bardziej bezpośrednich sposobów komunikowania kryzysu, ponieważ samouszkodzenie nie może pozostawać jedynym dostępnym językiem.

Błędne koło samouszkodzeń

Samouszkodzenie utrwala się nie dlatego, że człowiek lubi cierpieć. Najczęściej przynosi ono jakąś natychmiastową zmianę: ulgę, odzyskanie czucia, zakończenie wewnętrznej kary albo reakcję otoczenia. Krótka korzyść jest silniejsza i szybsza niż późniejsze koszty.

Wyzwalacz: konflikt, wspomnienie, odrzucenie, samotność albo samokrytyczna myśl.
Stan wewnętrzny: napięcie, wstyd, złość, pustka lub odrętwienie.
Interpretacja: „Nie wytrzymam tego”, „Muszę natychmiast coś zrobić”, „Zasługuję na karę”.
Impuls: rosnąca potrzeba samouszkodzenia.
Zachowanie: wyrządzenie sobie krzywdy.
Natychmiastowy skutek: ulga, skupienie uwagi, poczucie kontroli albo odzyskanie czucia.
Późniejszy skutek: ból, obrażenia, wstyd, ukrywanie, problemy w relacjach i nierozwiązany wyzwalacz.
Kolejny kryzys: jeszcze większa podatność na wykorzystanie tej samej strategii.

Wstyd po epizodzie może sam uruchomić następny:

samouszkodzenie → wstyd i myśl „jestem beznadziejny” → ukrywanie oraz izolacja → większe napięcie → następny impuls.

Dlatego karanie, grożenie, wyśmiewanie albo wymuszanie obietnicy „nigdy więcej tego nie zrobię” może zwiększyć ukrywanie problemu bez rzeczywistego zwiększenia bezpieczeństwa.

Czynniki ryzyka samookaleczeń

Czynnik ryzyka nie jest przyczyną ani wyrokiem. Jego obecność nie oznacza, że konkretna osoba się samouszkodzi. Brak jednego z wymienionych czynników również nie pozwala wykluczyć zagrożenia.

Badania prospektywne pokazują, że jednym z najsilniejszych wskaźników kolejnych samouszkodzeń jest wcześniejsza historia takiego zachowania. Znaczenie mogą mieć również beznadziejność, silna dysregulacja emocjonalna, samokrytyka i współwystępujące trudności psychiczne. Siła większości pojedynczych czynników jest jednak ograniczona — nie należy budować prostego testu przewidującego przyszłe zachowanie.

Podczas indywidualnej oceny bierze się pod uwagę między innymi:

  • wcześniejsze epizody samouszkodzeń lub próby samobójcze;
  • zwiększającą się częstotliwość albo dotkliwość zachowań;
  • aktualne myśli samobójcze, plan, zamiar i przygotowania;
  • depresję, beznadziejność, silny lęk lub przewlekły wstyd;
  • trudności w regulowaniu intensywnych emocji;
  • traumę, przemoc, wykorzystywanie, zaniedbanie albo prześladowanie;
  • gwałtowne konflikty, odrzucenie, stratę i izolację;
  • zaburzenia odżywiania, PTSD, OCD, problemy osobowościowe lub inne trudności psychiczne;
  • alkohol i substancje ograniczające kontrolę oraz ocenę sytuacji;
  • przewlekły ból i chorobę somatyczną;
  • brak bezpiecznego wsparcia;
  • dostęp do środków, które mogą zostać wykorzystane podczas kryzysu;
  • nadchodzące stresujące wydarzenie;
  • brak możliwości lub gotowości do skorzystania z pomocy.

Samouszkodzenie nie jest diagnozą osobowości borderline. Może występować u osób z różnymi rozpoznaniami, a także u ludzi, którzy nie spełniają kryteriów konkretnego zaburzenia psychicznego. Nie wolno diagnozować osobowości na podstawie jednego zachowania.

U młodych osób ważne mogą być również sytuacja domowa, relacje rówieśnicze, przemoc, obowiązki opiekuńcze, szkoła oraz wpływ treści internetowych. Nie oznacza to, że media społecznościowe są jedną przyczyną. Mogą zapewniać wsparcie, ale także zwiększać porównywanie, ekspozycję na niebezpieczne treści albo normalizowanie zachowania.

Jak rozpoznać, że ktoś może się samookaleczać?

Nie istnieje jeden pewny sygnał. Część osób bardzo skutecznie ukrywa zachowanie, a wiele możliwych oznak ma również inne wyjaśnienia.

Zwrócenia uwagi mogą wymagać:

  • powtarzające się niewyjaśnione obrażenia;
  • wyraźny lęk przed odsłonięciem ciała albo przed badaniem medycznym;
  • nagłe wycofanie i nasilona potrzeba prywatności po konflikcie;
  • częste wypowiedzi o zasługiwaniu na karę, nienawiści do siebie lub byciu ciężarem;
  • gwałtowne zmiany napięcia i nagłe uspokojenie po okresie silnego kryzysu;
  • regularne izolowanie się w sytuacjach silnych emocji;
  • zwiększone używanie alkoholu lub innych substancji;
  • wiadomości lub wpisy wskazujące na samouszkodzenia, beznadziejność albo myśli o śmierci;
  • silny wstyd i unikanie odpowiedzi dotyczących obrażeń.

Nie rozpoczynaj od przeszukiwania rzeczy, żądania pokazania całego ciała ani oskarżenia:

„Wiem, że znowu to robisz”.

Spokojniejszy początek brzmi:

„Zauważyłem obrażenia i ostatnio wyglądasz na bardzo przeciążoną. Martwię się o Ciebie. Czy zrobiłaś sobie krzywdę celowo?”.

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, zapytaj również o intencję samobójczą i aktualne bezpieczeństwo. Rozmowa nie powinna kończyć się na ustaleniu, że epizod był „tylko” samookaleczeniem.

Jak pomóc bliskiej osobie?

Najważniejsze jest połączenie życzliwości z poważnym potraktowaniem bezpieczeństwa. Nie musisz znać idealnych słów ani samodzielnie prowadzić terapii.

Pomocna reakcja może obejmować:

  1. Zachowanie spokoju. Silny szok, złość albo panika mogą zwiększyć wstyd i skłonić osobę do ukrywania kolejnych epizodów.
  2. Zapytanie o obrażenia. Ustal, czy potrzebna jest pilna pomoc medyczna.
  3. Bezpośrednie pytanie o samobójstwo. Zapytaj o myśli, plan, zamiar, przygotowania i obawę przed utratą kontroli.
  4. Wysłuchanie funkcji zachowania. Zapytaj: „Co działo się wcześniej?” oraz „Co zmieniło się bezpośrednio później?”.
  5. Unikanie moralizowania. Nie nazywaj zachowania głupim, egoistycznym, manipulacyjnym ani wykonywanym „dla dramatu”.
  6. Pomoc w dotarciu do specjalisty. Możesz umówić wizytę, pojechać razem albo pozostać podczas telefonu.
  7. Ustalenie najbliższych godzin. Sprawdź, czy osoba może zostać sama, kto może być z nią i jakie środki wymagają czasowego zabezpieczenia.
  8. Powrót do rozmowy. Jedna spokojna rozmowa nie kończy problemu. Zapytaj ponownie następnego dnia i po kolejnym trudnym wydarzeniu.

Pomocne zdania:

„Dziękuję, że mi powiedziałeś”.
„Nie musisz mi teraz wszystkiego wyjaśniać. Najpierw zadbajmy o bezpieczeństwo”.
„Nie jestem na Ciebie zła. Martwię się i chcę pomóc Ci znaleźć właściwe wsparcie”.
„Czy możesz powiedzieć, co dzieje się tuż przed pojawieniem się impulsu?”.

Nie obiecuj całkowitej tajemnicy, zanim poznasz zagrożenie. Możesz powiedzieć:

„Będę szanować Twoją prywatność, ale jeśli Twoje życie lub zdrowie są w bezpośrednim niebezpieczeństwie, poproszę o pomoc nawet wtedy, gdy będzie to dla Ciebie trudne”.

W przypadku osoby niepełnoletniej potrzebne jest włączenie odpowiedzialnego dorosłego i profesjonalnej pomocy. Jeżeli rodzic lub opiekun jest źródłem przemocy albo zagrożenia, należy szukać innej bezpiecznej osoby i uruchomić odpowiednie procedury ochrony.

Co zrobić, gdy impuls pojawia się teraz?

Silnego impulsu nie trzeba rozwiązywać na całe życie. Pierwszym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa w najbliższym okresie i stworzenie czasu na zmianę stanu.

  1. Powiedz komuś wprost: „Mam silną potrzebę zrobienia sobie krzywdy i nie chcę zostać z tym sam”.
  2. Przenieś się do bezpieczniejszego miejsca, w którym przebywają inni ludzie albo łatwiej otrzymać pomoc.
  3. Ogranicz dostęp do środków, które mogłyby zostać wykorzystane. Najlepiej zrobić to wspólnie z zaufaną osobą, bez upokarzania i walki.
  4. Nie używaj alkoholu ani narkotyków. Mogą zwiększać impulsywność i zmieniać intencję podczas kryzysu.
  5. Skontaktuj się z osobą wskazaną w planie bezpieczeństwa albo z profesjonalną pomocą.
  6. Oceń stan medyczny. Jeżeli doszło do obrażenia lub zatrucia, nie zakładaj, że jest niegroźne wyłącznie dlatego, że nie było zamiaru śmierci.
  7. W bezpośrednim zagrożeniu zadzwoń pod 112.

Doraźne techniki mogą pomagać przeczekać falę impulsu, ale nie powinny zastępować oceny i leczenia. Przykłady sposobów zmniejszania pobudzenia opisuję w artykule 10 technik wyciszenia emocji.

Warto wcześniej sprawdzić, które strategie rzeczywiście pomagają, a które tylko na chwilę odcinają od emocji i później zwiększają koszty. Pomaga w tym artykuł style radzenia sobie z emocjami.

Jak przygotować plan bezpieczeństwa?

Plan bezpieczeństwa najlepiej stworzyć spokojnie, wspólnie z terapeutą, lekarzem lub inną osobą zaangażowaną w pomoc. Powinien być konkretny, dostępny podczas kryzysu i regularnie aktualizowany.

Może zawierać:

  1. Wczesne sygnały: sytuacje, myśli, emocje i zachowania poprzedzające impuls.
  2. Moje pierwsze działania: co pomaga opóźnić decyzję i przenieść się do bezpieczniejszego miejsca?
  3. Ludzie i miejsca: z kim mogę przebywać bez konieczności natychmiastowego opowiadania całej historii?
  4. Osoby, którym powiem wprost o zagrożeniu: konkretne imiona i numery kontaktowe.
  5. Profesjonalna pomoc: terapeuta, lekarz, poradnia, zespół kryzysowy lub placówka medyczna.
  6. Ograniczenie dostępu: co powinno zostać czasowo przekazane zaufanej osobie albo zabezpieczone?
  7. Kryteria alarmowe: po jakich sygnałach nie pozostaję sam i uruchamiam pomoc ratunkową?
  8. Powody i wartości: dla kogo lub czego chcę przetrwać ten konkretny kryzys?

Plan nie jest kontraktem gwarantującym, że samouszkodzenie nigdy się nie powtórzy. Ma zwiększać szansę, że pomiędzy impulsem i działaniem pojawi się bezpieczna ścieżka.

Nie należy opierać decyzji wyłącznie na liczbowym „teście ryzyka” ani przypisywać osobie kategorii niskiego, średniego lub wysokiego ryzyka. Ocena powinna obejmować jej aktualne potrzeby, zmienne okoliczności, funkcję zachowania, ochronę i indywidualną formułę ryzyka.

Jak wygląda diagnoza i leczenie?

Po epizodzie potrzebne mogą być równolegle dwa kierunki pomocy: ocena i leczenie obrażeń oraz ocena psychospołeczna. Jednego nie należy odkładać do całkowitego zakończenia drugiego.

Specjalista może zapytać o:

  • okoliczności bezpośrednio poprzedzające epizod;
  • funkcję zachowania i jego natychmiastowy skutek;
  • wcześniejsze samouszkodzenia i próby samobójcze;
  • aktualne myśli, zamiar i plan samobójczy;
  • częstotliwość oraz zmianę nasilenia;
  • alkohol, substancje i leki;
  • depresję, traumę, dysocjację, zaburzenia odżywiania i inne problemy;
  • przemoc, zaniedbanie, wykorzystanie i bezpieczeństwo domowe;
  • relacje, pracę lub szkołę oraz aktualne kryzysy;
  • zasoby, wartości i osoby mogące udzielić wsparcia;
  • dotychczasowe leczenie i preferencje pacjenta.

Rozmowa nie powinna sprowadzać się do ustalenia etykiety diagnostycznej. Najważniejsza jest wspólna odpowiedź na pytania:

„Dlaczego to zachowanie pojawia się właśnie w tych sytuacjach?”.
„Jaką funkcję wykonuje?”.
„Co zwiększa zagrożenie?”.
„Jak można osiągnąć potrzebną zmianę stanu bez wyrządzania sobie krzywdy?”.

W przypadku osób dorosłych wytyczne zalecają ustrukturyzowaną, skoncentrowaną na osobie interwencję psychologiczną opartą na podejściu poznawczo-behawioralnym i dostosowaną specjalnie do samouszkodzeń. Może obejmować CBT, rozwiązywanie problemów, analizę łańcucha zachowania, pracę nad regulacją emocji i plan bezpieczeństwa.

U młodzieży z częstymi epizodami i znaczną dysregulacją emocjonalną można rozważać terapię dialektyczno-behawioralną dostosowaną do wieku, czyli DBT-A.

Farmakoterapia nie jest samodzielnym lekiem „na samookaleczanie”. Lekarz może natomiast leczyć współwystępującą depresję, zaburzenie lękowe, chorobę afektywną dwubiegunową, psychozę lub inny problem, jeżeli istnieją do tego wskazania. Nie należy samodzielnie rozpoczynać, zmieniać ani odstawiać leków.

Hospitalizacja nie jest automatyczną karą za ujawnienie samouszkodzeń. Decyzja zależy od stanu fizycznego, aktualnego zagrożenia, możliwości zapewnienia bezpieczeństwa, stanu psychicznego, odurzenia, warunków domowych i możliwości udziału w ocenie.

Kiedy potrzebna jest pilna pomoc?

Natychmiastowej interwencji wymagają w szczególności:

  • poważne obrażenie, silne krwawienie, zatrucie, utrata przytomności lub zaburzenia oddychania;
  • aktualny zamiar samobójczy;
  • konkretny plan lub przygotowania;
  • przekonanie osoby, że nie potrafi powstrzymać kolejnego działania;
  • gwałtowne zwiększenie częstotliwości albo dotkliwości samouszkodzeń;
  • silne odurzenie alkoholem lub substancjami;
  • objawy psychotyczne albo polecenia wyrządzenia sobie krzywdy;
  • brak bezpiecznego miejsca albo zagrożenie przemocą;
  • niemożność zadbania o podstawowe potrzeby;
  • brak osoby, która może pozostać z człowiekiem w bezpośrednim kryzysie.

W takiej sytuacji nie czekaj na ustąpienie objawów ani na termin zwykłej wizyty. Zadzwoń pod 112 albo zgłoś się do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego.

Konsultacja psychologiczna

Samouszkodzenie pełni określoną funkcję, którą można wspólnie zrozumieć i zastępować

Podczas konsultacji możemy przeanalizować wyzwalacze, emocje, myśli, funkcję zachowania i późniejsze konsekwencje oraz ustalić, jaki rodzaj dalszej diagnostyki i pomocy jest potrzebny. Konsultacja planowa nie zastępuje interwencji ratunkowej w bezpośrednim zagrożeniu.

Sprawdź wolne terminy konsultacji

Konsultacje dla osób dorosłych.

Samookaleczenie – podsumowanie

Samookaleczenie nie ma jednej przyczyny. Może służyć obniżeniu napięcia, przerwaniu odrętwienia, ukaraniu siebie, odzyskaniu poczucia kontroli albo zakomunikowaniu cierpienia, którego człowiek nie potrafi wyrazić słowami.

Natychmiastowa ulga może wzmacniać zachowanie. Późniejsze obrażenia, wstyd, ukrywanie i izolacja zwiększają jednak podatność na kolejny kryzys.

Samouszkodzenie bez intencji samobójczej nie jest tym samym co próba samobójcza. Nie oznacza to jednak braku zagrożenia. Intencja powinna być bezpośrednio oceniana po każdym epizodzie, ponieważ myśli i zachowania samobójcze mogą współwystępować lub pojawić się później.

Nie należy traktować samouszkodzeń jako manipulacji, „robienia czegoś dla uwagi” ani dowodu konkretnego zaburzenia osobowości. Potrzebna jest indywidualna ocena funkcji zachowania, zdrowia fizycznego, stanu psychicznego i aktualnego bezpieczeństwa.

Pomoc może obejmować leczenie obrażeń, ocenę psychospołeczną, plan bezpieczeństwa oraz psychoterapię dopasowaną do mechanizmu. Leki mogą być stosowane wobec współwystępujących zaburzeń, ale nie są osobnym farmakologicznym leczeniem samouszkodzeń.

Artykuł ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje diagnozy, oceny ryzyka samobójczego, pomocy medycznej, psychiatrycznej ani psychoterapii. Brak deklarowanej intencji śmierci nie pozwala automatycznie uznać sytuacji za bezpieczną. Nie próbuj diagnozować siebie lub bliskiej osoby na podstawie listy czynników ryzyka. Każdy epizod może mieć inną funkcję i inne zagrożenie. Poważne obrażenie, zatrucie, utrata przytomności, zamiar samobójczy, konkretny plan, przygotowania albo obawa przed utratą kontroli wymagają natychmiastowej pomocy pod numerem 112 lub w szpitalnym oddziale ratunkowym.

Źródła

National Institute for Health and Care Excellence (2022). Self-harm: assessment, management and preventing recurrence.

World Health Organization (2025). Suicide.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Numer alarmowy 112.

Fox, K.R., Franklin, J.C., Ribeiro, J.D., Kleiman, E.M., Bentley, K.H., Nock, M.K. (2015). Meta-analysis of risk factors for nonsuicidal self-injury. Clinical Psychology Review, 42, 156–167.

Cipriano, A., Cella, S., Cotrufo, P. (2017). Nonsuicidal Self-injury: A Systematic Review. Frontiers in Psychology, 8, 1946.

Hamza, C.A., Stewart, S.L., Willoughby, T. (2012). Examining the link between nonsuicidal self-injury and suicidal behavior: a review of the literature and an integrated model. Clinical Psychology Review, 32(6), 482–495.

Polihronis, C., Cloutier, P., Kaur, J., Skinner, R., Cappelli, M. (2022). What’s the harm in asking? A systematic review and meta-analysis on the risks of asking about suicide-related behaviors and self-harm. Archives of Suicide Research, 26(2), 325–347.

Witt, K.G. i wsp. (2021). Psychosocial interventions for self-harm in adults. Cochrane Database of Systematic Reviews, CD013668.

Witt, K.G. i wsp. (2021). Interventions for self-harm in children and adolescents. Cochrane Database of Systematic Reviews, CD013667.

Podobne wpisy