Tryby radzenia sobie w terapii schematów – przykłady

Nieadaptacyjne tryby radzenia sobie to stany, w których ochronna część człowieka zaczyna kierować jego emocjami, myśleniem i zachowaniem. Możesz nagle stać się bardzo uległy, całkowicie odciąć się od uczuć, zatracić się w pracy albo telefonie, zacząć kontrolować każdy szczegół, szukać podziwu, atakować albo manipulować. Na zewnątrz reakcje wyglądają zupełnie inaczej, ale ich wspólną funkcją jest ochrona przed bólem uruchomionego schematu.

Wyobraź sobie, że podczas ważnej rozmowy partner mówi: „Potrzebuję dzisiaj trochę czasu dla siebie”. Jedna część Ciebie może poczuć lęk: „Zaraz mnie zostawi”. Chwilę później uaktywnia się tryb radzenia sobie. Możesz zacząć przepraszać i obiecywać, że nie będziesz już niczego potrzebować. Możesz odpowiedzieć chłodno: „Mnie też już nie zależy”. Możesz przez kilka godzin oglądać filmy, aby nie czuć samotności. Możesz również sprawdzać aktywność partnera, oskarżać go albo próbować zmusić do natychmiastowego kontaktu.

Uległość, emocjonalny dystans, rozpraszanie i kontrolowanie nie są tym samym zachowaniem. Mogą jednak chronić przed podobnym doświadczeniem: lękiem przed utratą więzi, poczuciem bycia nieważnym, wstydem, bezradnością albo przewidywaniem kolejnego zranienia.

Tryb radzenia sobie nie pokazuje całej Twojej osobowości. Pokazuje stan, w który wchodzisz, gdy określone doświadczenie staje się zbyt bolesne, zagrażające albo przytłaczające.

Tryby często powstały w warunkach, w których rzeczywiście pomagały przetrwać. Dziecko podporządkowujące się rozgniewanemu opiekunowi zmniejszało ryzyko eskalacji. Odcięcie emocjonalne chroniło przed bólem w domu, w którym nikt nie reagował na smutek albo lęk. Kontrola pomagała odzyskać odrobinę przewidywalności w chaotycznym otoczeniu. Problem zaczyna się wtedy, gdy dawna ochrona nadal automatycznie przejmuje ster w dorosłym życiu, mimo że sytuacja i dostępne możliwości są już inne.

Czym jest tryb schematowy?

Tryb schematowy jest aktualnym stanem obejmującym emocje, myśli, reakcje ciała, sposób spostrzegania innych ludzi oraz skłonność do określonego zachowania. Może trwać kilka minut, kilka godzin albo znacznie dłużej, lecz nie jest niezmienną cechą osobowości ani pełnym opisem człowieka.

W jednej sytuacji możesz funkcjonować z perspektywy Zdrowego Dorosłego: zauważać emocje, sprawdzać fakty, mówić o potrzebach i uwzględniać granice innych osób. Po silnym wyzwalaczu możesz jednak wejść w Wrażliwe Dziecko, poczuć się mały, bezradny albo opuszczony, a następnie szybko przełączyć się w ochronny tryb radzenia sobie.

Tryb wpływa na to, jakie informacje są w danym momencie dostępne. W Odłączonym Obrońcy możesz naprawdę nie odczuwać miłości, tęsknoty ani smutku. W Uległym Poddającym się możesz nie widzieć możliwości odmowy. W Podejrzliwym Nadmiernym Kontrolerze neutralna niejasność zaczyna wyglądać jak dowód oszustwa. W Samopowiększaczu krytyczna uwaga może zostać odebrana jako próba poniżenia, którą trzeba natychmiast odeprzeć.

Po wyjściu z trybu sytuacja często wygląda inaczej. Człowiek zastanawia się: „Dlaczego powiedziałem coś takiego?”, „Dlaczego nie potrafiłem odmówić?”, „Dlaczego byłem pewien, że już nic nie czuję?” albo „Dlaczego musiałem wszystko sprawdzić?”. Nie oznacza to, że wcześniejszy stan był udawany. W trybie dominowała inna konfiguracja emocji, przekonań i reakcji ochronnych.

Schemat, styl radzenia sobie i tryb – jak je odróżnić?

Schemat jest utrwalonym wzorcem dotyczącym siebie, innych ludzi i relacji. Może zawierać przekonanie: „Bliscy ludzie odchodzą”, „Moje potrzeby nie są ważne”, „Jestem wadliwy”, „Nie poradzę sobie sam”, „Ludzie wykorzystują słabość” albo „Muszę być doskonały, aby zasługiwać na szacunek”.

Styl radzenia sobie określa ogólny kierunek ochrony. W terapii schematów wyróżnia się trzy podstawowe style: poddanie się schematowi, unikanie schematu oraz nadmierną kompensację. Człowiek może zachowywać się tak, jakby schemat był prawdą, próbować nie dopuścić do jego uruchomienia albo za wszelką cenę udowadniać jego przeciwieństwo.

Tryb radzenia sobie jest bardziej konkretnym stanem realizującym jeden z tych kierunków. Odłączony Obrońca i Odłączony Samouspokajacz są dwoma sposobami unikania. Samopowiększacz, Nadmierny Kontroler i Zastraszający oraz Atakujący są różnymi formami nadmiernej kompensacji. Uległy Poddający się realizuje poddanie się schematowi.

Schemat: „Moje potrzeby nie mają znaczenia”.
Styl: poddanie się schematowi.
Tryb: Uległy Poddający się.
Zachowanie: przyjmuję kolejny obowiązek, mimo że jestem przeciążony i chciałbym odmówić.

Pełne omówienie trzech nadrzędnych stylów znajdziesz w artykule strategie radzenia sobie ze schematami. Listę konkretnych wzorców opisuję natomiast w przewodniku 18 schematów Younga.

Tryby radzenia sobie powstają jako ochrona przed emocjonalnym bólem, ale w dorosłym życiu mogą ograniczać relacje, decyzje i kontakt z własnymi potrzebami.

Czy istnieje jedna oficjalna lista trybów radzenia sobie?

Nie istnieje jedna zamknięta lista stosowana identycznie przez wszystkich terapeutów schematów. Pierwotny model zawierał mniejszą liczbę podstawowych trybów. Wraz z rozwojem terapii schematów, pracą z kolejnymi problemami klinicznymi oraz badaniami nad osobowością zaczęto opisywać bardziej szczegółowe warianty ochrony.

Niektóre tryby, takie jak Uległy Poddający się, Odłączony Obrońca, Odłączony Samouspokajacz i Samopowiększacz, należą do najbardziej rozpowszechnionej klasyfikacji. Inne, takie jak Unikający Obrońca, Złoszczący się Obrońca, Poszukiwacz Uwagi i Aprobaty czy warianty Nadmiernego Kontrolera, rozwinięto w późniejszych konceptualizacjach.

Istnieją również tryby opracowane przede wszystkim z myślą o określonych problemach, na przykład zaburzeniach odżywiania, osobowości antyspołecznej, narcystycznej, paranoicznej albo obsesyjno-kompulsyjnej. Nie oznacza to, że osoba rozpoznająca u siebie pojedyncze zachowanie ma konkretne zaburzenie. Tryb jest hipotezą dotyczącą funkcji reakcji, a nie diagnozą.

Nazwy trybów powinny pomagać porządkować doświadczenie, a nie tworzyć kolejną sztywną typologię. W indywidualnej konceptualizacji można używać nazw bardziej osobistych, jeżeli lepiej opisują konkretny sposób ochrony. Ważniejsze od idealnego dopasowania etykiety jest zrozumienie wyzwalacza, emocji znajdującej się pod obroną, natychmiastowej korzyści i długoterminowego kosztu.

Tryby poddania się schematowi

W poddaniu się człowiek zachowuje się tak, jakby treść schematu była obiektywną prawdą. Nie próbuje przed nią uciec ani udowodnić jej przeciwieństwa. Dostosowuje zachowanie do przewidywania: „Nie mam prawa się sprzeciwić”, „Nie poradzę sobie”, „Inni wiedzą lepiej”, „Moje potrzeby i tak nie zostaną uwzględnione”.

Uległy Poddający się

Uległy Poddający się działa w sposób podporządkowany, bierny i nadmiernie dostosowany. Człowiek tłumi potrzeby, unika wyrażania zdania, przeprasza nawet wtedy, gdy nie ponosi pełnej odpowiedzialności, oraz toleruje zachowania, na które w rzeczywistości nie chce się zgadzać.

W związku może automatycznie odpowiadać: „Zróbmy tak, jak chcesz”, choć odczuwa rozczarowanie. W pracy przyjmuje kolejne obowiązki, mimo że jest przeciążony. W relacji z rodzicem rezygnuje z własnych planów, ponieważ odmowa wywołuje intensywne poczucie winy.

Osoba nie zawsze postrzega siebie jako uległą. Może uważać, że jest wyjątkowo pomocna, spokojna, odpowiedzialna i bezkonfliktowa. Dopiero narastający żal, poczucie wykorzystywania, bierna złość i utrata kontaktu z własnymi preferencjami pokazują koszt tego sposobu funkcjonowania.

Typowy język trybu: „Lepiej się nie odzywać”, „Nie warto robić problemu”, „Jego potrzeby są ważniejsze”, „Jeżeli odmówię, wyjdę na egoistę”, „I tak nie mam wpływu”.

Tryb chroni przed konfliktem, odrzuceniem, karą, poczuciem winy i utratą więzi. Długoterminowo może jednak prowadzić do relacji, w których potrzeby człowieka rzeczywiście nie są uwzględniane, ponieważ pozostają niewypowiedziane albo każdorazowo ustępują potrzebom innych osób.

Bezradny lub Pokrzywdzony Poddający się

Bezradny Poddający się jest trybem opisywanym przede wszystkim w niektórych rozszerzonych i wyspecjalizowanych modelach. Człowiek doświadcza siebie jako osoby pozbawionej możliwości skutecznego działania. Może uważać, że każda próba zakończy się porażką, nikt nie jest w stanie naprawdę pomóc, a problemy są zbyt duże, aby można było je stopniowo rozwiązywać.

W tym stanie pojawia się wycofanie, rezygnacja, bierne oczekiwanie na ratunek albo pośrednie komunikowanie cierpienia. Człowiek może bardzo potrzebować wsparcia, ale jednocześnie odrzucać kolejne propozycje: „To nie zadziała”, „Próbowałem już wszystkiego”, „Nie rozumiesz, w moim przypadku jest inaczej”.

Nazwa nie powinna być używana do zawstydzania osoby ani oskarżania jej o „mentalność ofiary”. Pod pozorną biernością może znajdować się autentyczne poczucie bezradności, wielokrotne doświadczenie nieskuteczności, depresja, realny brak zasobów albo lęk przed kolejnym rozczarowaniem.

W niektórych modelach odróżnia się Bezradnego Poddającego się od trybu Samoużalania się lub Ofiary. Granice pomiędzy tymi nazwami nie są jednak jednoznaczne. W praktyce klinicznej ważniejsze jest sprawdzenie, czy osoba rzeczywiście nie ma możliwości działania, czy nie widzi jej pod wpływem schematu, czy też pośrednio próbuje uzyskać opiekę, uwagę albo zwolnienie z odpowiedzialności.

Typowy język trybu: „Nic nie mogę zrobić”, „W moim przypadku nic nie działa”, „Nikt nie rozumie, jak bardzo mam źle”, „Potrzebuję pomocy, ale żadna pomoc nie będzie wystarczająca”.

Tryby unikania i emocjonalnego odłączenia

W unikaniu człowiek próbuje nie dopuścić do kontaktu z bólem schematu. Może omijać sytuacje, wycofywać się z relacji, tłumić emocje albo zajmować uwagę aktywnością, która chwilowo odcina od wrażliwej części. Unikanie nie zawsze oznacza fizyczną ucieczkę. Można przebywać obok partnera, pracować i wykonywać obowiązki, a jednocześnie pozostawać emocjonalnie nieobecnym.

Odłączony Obrońca

Odłączony Obrońca ogranicza kontakt z emocjami, potrzebami i innymi ludźmi. Człowiek może czuć pustkę, obojętność, znudzenie, odrealnienie albo brak dostępu do tego, co przeżywa. Nie musi odczuwać wyraźnego lęku czy smutku — funkcją trybu jest właśnie niedopuszczanie do pełnego doświadczenia tych uczuć.

W relacji osoba przestaje odpowiadać, zmienia temat, mówi wyłącznie o faktach albo wychodzi z pomieszczenia. Na pytanie „Co czujesz?” odpowiada: „Nic”, „Nie wiem”, „Nie ma o czym rozmawiać”. Partner może odbierać to jako brak miłości lub obojętność, choć pod ochroną mogą znajdować się silny lęk, wstyd, złość albo bezradność.

Odłączenie pozwala czasami dalej funkcjonować. Człowiek wykonuje obowiązki, zachowuje spokój i nie czuje się przytłoczony. Kosztem jest jednak ograniczenie kontaktu nie tylko z bólem, ale również z bliskością, przyjemnością, spontanicznością i sygnałami informującymi o własnych granicach.

Typowy język trybu: „To nie ma znaczenia”, „Nie potrzebuję nikogo”, „Nie chcę o tym rozmawiać”, „Uczucia tylko komplikują życie”, „Najlepiej niczego od ludzi nie oczekiwać”.

Nie każda przerwa jest Odłączonym Obrońcą. Wycofanie się z rozmowy może być zdrowym sposobem regulowania pobudzenia. Różnicę widać w tym, czy po uspokojeniu człowiek potrafi wrócić do kontaktu, nazwać doświadczenie i podjąć temat, czy emocjonalne zniknięcie staje się jedynym dostępnym rozwiązaniem.

Odłączony Samouspokajacz

Odłączony Samouspokajacz wykorzystuje aktywność, bodźce lub substancje, aby zagłuszyć emocje. Człowiek może przez wiele godzin oglądać seriale, przeglądać internet, grać, pracować, robić zakupy, jeść, fantazjować, uprawiać seks albo korzystać z alkoholu i innych substancji.

Sama czynność nie świadczy jeszcze o trybie. Praca, sport, gry, jedzenie czy oglądanie filmu mogą być świadomą przyjemnością i odpoczynkiem. O trybie myślimy wtedy, gdy działanie staje się automatycznie konieczne po każdej trudnej emocji, trudno je zakończyć, a jego główną funkcją jest niedopuszczenie do kontaktu z doświadczeniem.

Po konflikcie człowiek sięga po telefon i przez kilka godzin nie odrywa wzroku od ekranu. Gdy pojawia się samotność, rozpoczyna kolejne zadanie zawodowe. Po krytyce potrzebuje jedzenia, zakupów albo alkoholu, aby przestać myśleć i czuć.

Typowy język trybu: „Nie chcę teraz o tym myśleć”, „Muszę się czymś zająć”, „Jeszcze jeden odcinek”, „Kiedy działam, nie czuję”, „Nie mogę zostać sam ze swoją głową”.

W niektórych modelach odróżnia się Odłączonego Samouspokajacza, który poszukuje raczej ukojenia, od Odłączonego Samostymulatora, który potrzebuje intensywnych bodźców, ekscytacji i pobudzenia. Granica jest płynna, a ta sama osoba może korzystać z obu form.

Unikający Obrońca

Unikający Obrońca nie tyle odcina emocje po wejściu w sytuację, ile próbuje w ogóle nie dopuścić do jej wystąpienia. Człowiek omija ludzi, miejsca, zadania i rozmowy, które mogłyby uruchomić wstyd, lęk przed porażką, odrzucenie albo poczucie niekompetencji.

Osoba obawiająca się oceny nie zgłasza się do awansu, mimo że posiada odpowiednie kwalifikacje. Człowiek bojący się opuszczenia nie angażuje się w bliską relację. Ktoś przewidujący konflikt nie porusza ważnych problemów, aż sytuacja staje się znacznie trudniejsza.

Unikanie przynosi natychmiastową ulgę, ponieważ zagrażająca sytuacja nie następuje. Jednocześnie człowiek nie sprawdza, czy jego przewidywanie było trafne, nie rozwija umiejętności i nie zdobywa doświadczeń podważających schemat.

Typowy język trybu: „Lepiej nie próbować”, „Nie jestem jeszcze gotowy”, „Nie ma sensu się odzywać”, „Jeżeli się nie zaangażuję, nie zostanę zraniony”.

Złoszczący się Obrońca

Złoszczący się Obrońca tworzy ścianę złości, drażliwości i wrogości, aby utrzymać innych ludzi z dala od wrażliwej części. Jego podstawową funkcją nie jest zdobycie przewagi, lecz zatrzymanie kontaktu, który jest przeżywany jako zagrożenie.

Partner próbuje zapytać o smutek, a człowiek odpowiada: „Przestań mnie analizować”. Terapeuta zbliża się do bolesnego tematu i spotyka się z krytyką, sarkazmem albo irytacją. Bliska osoba proponuje pomoc, lecz zostaje oskarżona o wtrącanie się.

Złość może być zdrową reakcją na naruszenie granicy. O trybie ochronnym myślimy przede wszystkim wtedy, gdy niemal każda próba zbliżenia się do wrażliwości uruchamia podobną ścianę, niezależnie od intencji i zachowania drugiej osoby.

Typowy język trybu: „Zostaw mnie w spokoju”, „Nie potrzebuję Twojej litości”, „Nie wtrącaj się”, „Jeżeli będę wystarczająco nieprzyjemny, przestaną próbować się zbliżyć”.

Narzekający Obrońca

Narzekający Obrońca jest trybem opisywanym w części rozszerzonych konceptualizacji. Człowiek wyraża rozżalenie, złość i poczucie krzywdy poprzez ciągłe skargi, pretensje i wskazywanie winnych, ale nie ujawnia wprost bardziej wrażliwych emocji ani potrzeb.

Może mówić długo o niesprawiedliwości, niewdzięczności ludzi i nieskuteczności pomocy. Rozmówca otrzymuje wiele informacji o tym, co jest złe, ale niewiele o tym, czego osoba się boi, czego potrzebuje i jaka konkretna zmiana mogłaby być pomocna.

Tryb może chronić przed wstydem związanym z proszeniem, bezradnością albo obawą, że bezpośrednio wyrażona potrzeba zostanie zignorowana. Skarga ma przyciągnąć uwagę i zmobilizować innych, a jednocześnie pozwala zachować dystans od bardziej odsłaniającego komunikatu: „Jestem samotny”, „Potrzebuję wsparcia” albo „Boję się, że sobie nie poradzę”.

Narzekającego Obrońcę należy odróżniać od uzasadnionego informowania o realnej krzywdzie. Sam fakt, że osoba mówi o niesprawiedliwości, nie oznacza trybu. Znaczenie ma powtarzalna funkcja komunikacji, brak przechodzenia do możliwych działań i odcinanie dostępu do autentycznej wrażliwości.

Tryby nadmiernej kompensacji

W nadmiernej kompensacji człowiek zachowuje się tak, jakby za wszelką cenę musiał udowodnić przeciwieństwo schematu. Jeżeli w głębi czuje się słaby, próbuje być całkowicie dominujący. Jeżeli obawia się wadliwości, buduje obraz osoby bezbłędnej. Jeżeli nie ufa ludziom, próbuje uprzedzić każdą możliwość oszustwa. Jeżeli czuje się nieważny, zabiega o uwagę, podziw lub wyjątkowe traktowanie.

Nadmierna kompensacja nie zawsze przyjmuje postać jawnej agresji. Może wyglądać jak imponująca samodyscyplina, perfekcjonizm, skrajna samodzielność, wyjątkowa produktywność albo nieustanne pozytywne nastawienie. Problemem jest sztywność oraz niemożność tolerowania sytuacji przypominającej treść schematu.

Poszukiwacz Uwagi i Aprobaty

Poszukiwacz Uwagi i Aprobaty próbuje uzyskać zainteresowanie, uznanie, podziw albo poczucie bycia ważnym. Może dostosowywać wygląd i zachowanie do publiczności, przesadnie eksponować osiągnięcia, dramatyzować opowieści, prowokować reakcje albo nieustannie sprawdzać, jakie wrażenie wywiera na innych.

Nie musi chodzić wyłącznie o próżność. Pod spodem może znajdować się samotność, poczucie niewidzialności, brak stabilnego obrazu siebie albo przekonanie: „Istnieję tylko wtedy, gdy inni na mnie patrzą”.

W relacjach człowiek może intensywnie zabiegać o zainteresowanie, flirtować, publikować treści głównie dla reakcji albo zmieniać sposób prezentowania siebie zależnie od otoczenia. Brak odpowiedzi zostaje odebrany nie jako neutralność, lecz jako utrata znaczenia.

Typowy język trybu: „Muszą mnie zauważyć”, „Jeżeli nie zrobię wrażenia, stanę się nieważny”, „Potrzebuję potwierdzenia, że nadal jestem atrakcyjny, ciekawy albo wyjątkowy”.

Potrzeba aprobaty jest naturalna. Tryb ujawnia się raczej wtedy, gdy samoocena staje się niemal całkowicie zależna od reakcji otoczenia, a człowiek traci kontakt z własnymi wartościami, potrzebami i autentycznymi preferencjami.

Samopowiększacz lub Samouwielbiacz

Samopowiększacz buduje poczucie przewagi, wyjątkowości i specjalnych uprawnień. Może pomniejszać innych, podkreślać status, domagać się szczególnego traktowania albo reagować silną złością na krytykę i ograniczenia.

Pod spodem nie zawsze znajduje się stabilnie wysokie poczucie wartości. Tryb może chronić przed wadliwością, poczuciem nieważności, upokorzeniem, samotnością albo bezsilnością. Jeżeli człowiek musi stale pozostawać lepszy i silniejszy, nie musi konfrontować się z możliwością błędu, przeciętności i zależności od innych.

W relacji partner może mieć wrażenie, że jego potrzeby są mniej ważne, a konflikt musi zakończyć się potwierdzeniem racji drugiej osoby. W pracy człowiek może źle przyjmować informacje zwrotne, przedstawiać wspólne osiągnięcia jako własne albo rywalizować także tam, gdzie potrzebna jest współpraca.

Typowy język trybu: „Jestem ponad tym”, „Oni po prostu mi zazdroszczą”, „Zasługuję na więcej”, „Nie mogę pozwolić, żeby zobaczyli mnie jako słabego”.

Nadmierny Kontroler

Nadmierny Kontroler próbuje chronić człowieka przed realnym albo przewidywanym zagrożeniem poprzez skupianie uwagi na szczegółach, analizowanie, sprawdzanie i narzucanie porządku. Kontrola może dotyczyć własnego zachowania, pracy, ciała, zdrowia, relacji albo zachowania innych ludzi.

Nie istnieje jeden sposób kontrolowania. W rozszerzonych modelach opisuje się kilka wariantów tego trybu. Mogą się one ze sobą łączyć, a jedna osoba może przechodzić pomiędzy nimi zależnie od sytuacji.

Perfekcjonistyczny Nadmierny Kontroler

Perfekcjonistyczny Nadmierny Kontroler dąży do bezbłędności, aby zapobiec krytyce, porażce, chaosowi albo poczuciu własnej niekompetencji. Człowiek wielokrotnie sprawdza zadanie, ma trudność z zakończeniem pracy i uznaje możliwy do poprawienia błąd za poważne zagrożenie dla swojej wartości.

Może wymagać podobnej dokładności od innych, poprawiać sposób wykonywania zadań i nie potrafić delegować odpowiedzialności. Im więcej obowiązków przejmuje, tym silniejsze staje się przekonanie: „Tylko ja potrafię zrobić to właściwie”.

Typowy język trybu: „Nie wolno mi niczego przeoczyć”, „Jeszcze raz to sprawdzę”, „Jeżeli nie zrobię tego idealnie, poniosę konsekwencje”, „Nie mogę zaufać, że ktoś wykona zadanie wystarczająco dobrze”.

Podejrzliwy Nadmierny Kontroler

Podejrzliwy Nadmierny Kontroler stale obserwuje otoczenie w poszukiwaniu oznak oszustwa, zdrady, złej woli albo wykorzystania. Analizuje słowa, mimikę, ton głosu, wiadomości i drobne niespójności. Próbuje przewidzieć zagrożenie, zanim znajdzie się w pozycji osoby zaskoczonej i bezradnej.

W związku może kontrolować telefon partnera, sprawdzać aktywność, zastawiać testy lojalności albo wielokrotnie wracać do tej samej niejasności. W pracy interpretuje brak informacji jako celowe wykluczenie albo przygotowanie ataku.

Podejrzliwość może wynikać z realnych doświadczeń zdrady i przemocy. O trybie myślimy wtedy, gdy czujność działa niezależnie od aktualnych danych, a każde wyjaśnienie prowadzi do kolejnego pytania i potrzeby następnej kontroli.

Typowy język trybu: „Muszę odkryć, co naprawdę planują”, „Jeżeli zaufam, zostanę wykorzystany”, „Brak dowodu nie oznacza, że niczego nie ukrywają”.

Karcący Nadmierny Kontroler

Karcący Nadmierny Kontroler próbuje regulować zachowanie innych poprzez krytykę, rozkazywanie, poprawianie i wskazywanie błędów. Człowiek uważa, że jeśli nie będzie nadzorował otoczenia, inni zachowają się nieodpowiedzialnie, niewłaściwie albo niebezpiecznie.

Może mówić partnerowi, jak powinien wykonywać codzienne czynności, poprawiać współpracowników i traktować każdą odmienną metodę jako dowód braku kompetencji. Kontrola daje poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie osłabia samodzielność innych oraz zwiększa opór i konflikty.

Typowy język trybu: „Muszę im powiedzieć, jak to zrobić”, „Gdybym nie pilnował, wszystko byłoby źle”, „Ludzie potrzebują jasnego wskazania, co robią niewłaściwie”.

Zamartwiający się Nadmierny Kontroler

Zamartwiający się Nadmierny Kontroler próbuje uzyskać bezpieczeństwo poprzez wielokrotne analizowanie tego, co może pójść źle. Tworzy kolejne scenariusze, przewiduje konsekwencje i poszukuje rozwiązania pozwalającego usunąć niepewność.

Myślenie ma dać poczucie przygotowania, ale często nie kończy się konkretnym planem. Każda odpowiedź prowadzi do następnego „a co, jeśli?”. Człowiek może spędzać wiele godzin na analizowaniu przyszłości, a jednocześnie odkładać możliwe do wykonania działanie.

Tryb ten bywa również nazywany Nadmiernym Analizatorem. Jego funkcją nie jest wyłącznie rozwiązanie problemu, lecz uzyskanie stanu, w którym żadne zagrożenie nie będzie już możliwe. Ponieważ pełna pewność jest nieosiągalna, kontrola mentalna nie ma naturalnego końca.

Typowy język trybu: „Muszę to jeszcze przemyśleć”, „Jeżeli przewidzę wszystkie możliwości, nic mnie nie zaskoczy”, „Nie mogę podjąć decyzji, dopóki nie będę pewien”.

Kompulsywny Nadmierny Kontroler

Kompulsywny Nadmierny Kontroler próbuje neutralizować niepokój poprzez powtarzalne czynności albo rytuały mentalne. Może wielokrotnie sprawdzać, myć, porządkować, powtarzać określone słowa, analizować wspomnienia albo szukać wewnętrznego poczucia całkowitej pewności.

Nazwa trybu nie jest równoznaczna z diagnozą OCD. Podobne zachowania mogą mieć różne funkcje. W przypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego potrzebna jest konceptualizacja obsesji, kompulsji, unikania i nietolerancji niepewności, a nie samo przypisanie człowiekowi trybu kontrolera.

Tryb pokazuje przede wszystkim funkcję ochronną: „Jeżeli wykonam czynność wystarczająco dokładnie, zapobiegnę niebezpieczeństwu albo przestanę czuć odpowiedzialność i niepewność”.

Nadmierny Kontroler związany z jedzeniem i ciałem

Ten wyspecjalizowany tryb został opisany przede wszystkim w konceptualizacjach zaburzeń odżywiania. Człowiek próbuje uzyskać poczucie wartości, bezpieczeństwa i wpływu poprzez rygorystyczne kontrolowanie jedzenia, masy ciała, ćwiczeń i wyglądu.

Zasady mogą stawać się coraz bardziej sztywne, a odstępstwo od planu uruchamia wstyd, lęk i potrzebę jeszcze silniejszej kontroli. Tryb może chronić przed poczuciem chaosu, wadliwości, zależności albo braku wpływu w innych obszarach życia.

Nie każda troska o dietę, sport i zdrowie oznacza ten tryb. Znaczenie mają sztywność, koszt zdrowotny, niemożność elastycznego reagowania oraz centralna funkcja kontroli emocjonalnej.

Kompensator Pollyanny

Kompensator Pollyanny utrzymuje przesadnie pozytywne nastawienie nawet wtedy, gdy sytuacja wymaga uznania bólu, złości, straty albo konfliktu. Człowiek szybko szuka „dobrej strony”, minimalizuje problem i korzysta z optymistycznych haseł, aby nie spotkać się z wrażliwością własną lub innych osób.

Może mówić: „Wszystko dzieje się po coś”, „Trzeba myśleć pozytywnie”, „Inni mają gorzej” albo „Najważniejsze, że żyjemy”. Zdania nie muszą być fałszywe, ale zostają użyte zbyt wcześnie, zanim emocje zostaną zauważone i uznane.

Tryb chroni przed smutkiem, bezradnością, autentyczną złością i ryzykiem odrzucenia związanym z postawieniem granicy. Człowiek może sprawiać wrażenie pogodnego, lecz jednocześnie ignorować własne cierpienie, tolerować złe traktowanie i unieważniać trudności innych osób.

Typowy język trybu: „Nie ma sensu się smucić”, „Muszę znaleźć w tym coś dobrego”, „Negatywne emocje tylko pogarszają sytuację”, „Nie chcę nikogo obciążać problemami”.

Ekstremalne i wyspecjalizowane tryby nadmiernej kompensacji

W pracy z cięższymi problemami osobowości, przemocą i zachowaniami antyspołecznymi opisano kilka bardziej skrajnych trybów nadmiernej kompensacji. Nie są one typowymi stanami, które należy automatycznie rozpoznawać u siebie na podstawie pojedynczej kłótni, kłamstwa albo wybuchu złości.

Ich obecność wymaga dokładnej oceny funkcji zachowania, historii, odpowiedzialności, poziomu empatii, kontroli impulsów i zagrożenia dla innych osób. Zrozumienie ochronnego źródła nie usprawiedliwia przemocy, manipulacji ani działań przestępczych.

Zastraszający i Atakujący

W tym trybie człowiek wykorzystuje groźby, agresję, poniżanie i wzbudzanie lęku, aby nie znaleźć się w pozycji słabej, kontrolowanej albo upokorzonej. Atak może zmusić drugą osobę do wycofania się i dać natychmiastowe poczucie przewagi.

Nie każda złość jest tym trybem. Zdrowa złość pomaga rozpoznać przekroczenie granicy i podjąć ochronne działanie. Tryb atakujący pojawia się wtedy, gdy celem staje się zdominowanie, przestraszenie albo świadome zranienie drugiej osoby.

Zrozumienie, że agresja może chronić przed bezradnością lub upokorzeniem, nie zmniejsza odpowiedzialności za zachowanie. Przy przemocy priorytetem pozostaje bezpieczeństwo osób zagrożonych i przerwanie krzywdzenia.

Oszust i Manipulator

Oszust i Manipulator wykorzystuje kłamstwo, ukrywanie informacji, pozorowanie, uwodzenie albo instrumentalne kierowanie zachowaniem innych, aby osiągnąć określony cel, uniknąć odpowiedzialności lub zabezpieczyć własną pozycję.

Tryb może chronić przed karą, bezradnością, zależnością albo oczekiwaniem, że uczciwe wyrażenie potrzeb nie przyniesie rezultatu. Człowiek nie prosi wprost, lecz tworzy sytuację, w której druga osoba ma zareagować zgodnie z jego planem.

Nie każde przemilczenie czy próba wpłynięcia na rozmówcę oznacza ten tryb. Istotny jest powtarzalny, strategiczny charakter zachowania i traktowanie innych osób przede wszystkim jako narzędzi potrzebnych do osiągnięcia celu.

Drapieżnik

Drapieżnik jest wyspecjalizowanym trybem opisywanym przede wszystkim w konceptualizacjach psychopatii i ciężkich zachowań antyspołecznych. Człowiek działa chłodno, kalkulacyjnie i instrumentalnie, koncentrując się na usunięciu zagrożenia, rywala albo przeszkody.

Nie chodzi tu o zwykłą stanowczość, gniew ani jednorazową potrzebę obrony. Tryb wiąże się z ograniczonym uwzględnianiem cierpienia innych ludzi i planowym działaniem służącym wyeliminowaniu lub podporządkowaniu drugiej osoby.

Nazwa nie powinna być używana w internetowym samodiagnozowaniu partnera ani podczas zwykłych konfliktów. Jest elementem specjalistycznych modeli klinicznych i wymaga szczególnie ostrożnej, profesjonalnej oceny.

Dlaczego człowiek przechodzi z jednego trybu do drugiego?

Tryby nie są stałymi szufladami. Możesz najpierw wejść w Wrażliwe Dziecko i poczuć lęk przed odrzuceniem. Następnie Uległy Poddający się próbuje uratować więź poprzez przepraszanie. Gdy uległość nie przynosi kontaktu, pojawia się Odłączony Obrońca: „Już mi nie zależy”. Kiedy partner nadal naciska na rozmowę, może uruchomić się Złoszczący się Obrońca albo Nadmierny Kontroler.

Przykładowa sekwencja: „Boję się, że mnie zostawisz” → „Zrobię wszystko, żebyś został” → „Wcale Cię nie potrzebuję” → „Muszę odzyskać kontrolę i natychmiast wszystko wyjaśnić”.

Dla otoczenia takie przełączenia mogą wyglądać jak niespójność, manipulacja albo nieprzewidywalność. Dla samego człowieka każdy kolejny stan jest w danym momencie całkowicie przekonujący. W jednym trybie czuje, że bez partnera sobie nie poradzi, w kolejnym jest pewien, że relacja nie ma żadnego znaczenia.

Zmiana trybu bywa szybka, gdy sytuacja dotyka bliskości, krytyki, zależności, utraty kontroli, upokorzenia albo wcześniejszej traumy. Im większe pobudzenie, tym trudniej utrzymać dostęp do szerszej perspektywy i bardziej elastycznych reakcji.

Możliwe są również tryby mieszane. Człowiek może podporządkowywać się, a jednocześnie pozostawać emocjonalnie odłączony. Może kontrolować otoczenie z pozycji osoby pozornie troskliwej. Może narzekać, poszukiwać uwagi i jednocześnie odrzucać każdą oferowaną pomoc. Indywidualna mapa nie zawsze mieści się idealnie w jednej nazwie.

To samo zachowanie może należeć do różnych trybów

Milczenie może być Odłączonym Obrońcą, Uległym Poddającym się, świadomą przerwą potrzebną do uspokojenia albo zdrową granicą wobec agresji. Perfekcyjne wykonanie zadania może wynikać z zainteresowania i kompetencji albo z panicznego lęku Perfekcjonistycznego Nadmiernego Kontrolera.

Pomaganie innym może być świadomym wyrazem wartości, sposobem zdobywania aprobaty, uległym podporządkowaniem albo metodą kontrolowania relacji. Korzystanie z telefonu może oznaczać odpoczynek, nawyk, Odłączonego Samouspokajacza albo zwykłą potrzebę załatwienia konkretnej sprawy.

Dlatego trybu nie rozpoznaje się wyłącznie na podstawie widocznego zachowania. Trzeba sprawdzić:

Co wydarzyło się bezpośrednio przed reakcją?
Jaka emocja pojawiła się jako pierwsza?
Co sytuacja zaczęła oznaczać?
Przed czym zachowanie miało chronić?
Czy człowiek miał poczucie wyboru?
Co przewidywał, że stanie się bez tej ochrony?
Jaki koszt pojawił się później?

Ćwiczenie: rozpoznaj tryb przejmujący ster

Wybierz jedną konkretną sytuację z ostatnich dni. Najbardziej użyteczny będzie moment, w którym Twoja reakcja była intensywna, szybko się zmieniła albo później wydawała się trudna do zrozumienia.

Wyzwalacz:
Co dokładnie się wydarzyło? Co druga osoba powiedziała lub zrobiła?

Pierwsza emocja:
Co pojawiło się przed ochroną: lęk, smutek, samotność, wstyd, złość czy bezradność?

Schematyczne znaczenie:
Co sytuacja zaczęła mówić o mnie, innych ludziach i przyszłości?

Zmiana stanu:
Czy stałem się uległy, odłączony, rozproszony, unikający, kontrolujący, poszukujący uwagi, narzekający albo atakujący?

Język trybu:
Jakie zdania powtarzały się w mojej głowie?

Zachowanie:
Co zrobiłem, czego uniknąłem albo do czego próbowałem skłonić siebie lub innych?

Funkcja ochronna:
Przed jakim doświadczeniem tryb próbował mnie uchronić?

Natychmiastowy efekt:
Czy pojawiła się ulga, odrętwienie, poczucie kontroli, aprobata albo zakończenie konfliktu?

Długoterminowy koszt:
Jak reakcja wpłynęła na relację, zdrowie, pracę i możliwość zaspokojenia potrzeby?

Odpowiedź Zdrowego Dorosłego:
Jak mogę zadbać o bezpieczeństwo, potrzebę i granicę bez oddawania trybowi pełnej kontroli?

Przykładowa analiza:

Wyzwalacz: partner powiedział, że nie ma dziś siły na rozmowę.
Pierwsza emocja: lęk i samotność.
Znaczenie: „Moje uczucia znowu nie są ważne”.
Zmiana stanu: przestałem cokolwiek czuć i odpowiedziałem: „Mnie też już nie zależy”.
Tryb: Odłączony Obrońca.
Funkcja: nie dopuścić do przeżycia odrzucenia.
Ulga: przez chwilę nie czułem potrzeby bliskości.
Koszt: partner uznał, że nie chcę kontaktu, i rzeczywiście się wycofał.
Zdrowa odpowiedź: „Poczułem się teraz odsunięty. Rozumiem, że jesteś zmęczony. Chciałbym ustalić, kiedy możemy wrócić do rozmowy”.

Jak pracuje się z trybami w terapii schematów?

Praca zaczyna się od rozpoznania trybu bez zawstydzania człowieka. Terapeuta nie używa nazwy jako oskarżenia: „Znowu jest Pan manipulatorem”, „Teraz uruchomiła się Pani mentalność ofiary” albo „To tylko Odłączony Obrońca”. Wspólnie sprawdza się, co wydarzyło się chwilę wcześniej, jaka emocja pojawiła się pod ochroną i czego tryb próbuje nie dopuścić.

Ważne jest uznanie pierwotnej funkcji. Tryb nie powstał po to, aby zniszczyć życie człowieka. Miał chronić więź, ograniczać ból, przywracać kontrolę albo pozwalać dalej funkcjonować. Samo powiedzenie: „To jest niezdrowe” nie daje bardziej wrażliwej części nowego sposobu zapewniania bezpieczeństwa.

Uznanie funkcji nie oznacza akceptowania każdego zachowania. Można rozumieć, że Zastraszający i Atakujący chroni przed bezradnością, a jednocześnie jasno wymagać zaprzestania przemocy. Można rozumieć, że Oszust i Manipulator obawia się konsekwencji, ale nadal konfrontować kłamstwo oraz odpowiedzialność za krzywdę.

W pracy z krzesłami można stworzyć dialog pomiędzy wrażliwą częścią, trybem ochronnym i Zdrowym Dorosłym. Odłączony Obrońca może powiedzieć: „Jeżeli pozwolę mu czuć, zostanie całkowicie przytłoczony”. Zdrowy Dorosły może odpowiedzieć: „Rozumiem, dlaczego go chronisz. Dzisiaj możemy dawkować kontakt z emocją, stawiać granice i korzystać ze wsparcia. Nie potrzebujemy już całkowitego odłączenia”.

Techniki wyobrażeniowe pomagają wracać do sytuacji, w których ochrona stała się konieczna, oraz wprowadzać brakującą reakcję: obronę dziecka, zatrzymanie krzywdzącej osoby, uznanie emocji, pocieszenie albo zapewnienie bezpiecznej granicy. Nie zmieniają faktów historycznych, ale mogą wpływać na znaczenie doświadczenia i sposób przeżywania własnej pozycji.

Niezbędne jest również przełamywanie wzorców zachowania. Uległy Poddający się ćwiczy małą odmowę. Unikający Obrońca podejmuje ograniczony krok w kierunku ważnej sytuacji. Odłączony Obrońca pozostaje odrobinę dłużej w bezpiecznej rozmowie. Odłączony Samouspokajacz odkłada telefon i sprawdza, jaka emocja pojawia się pod potrzebą rozproszenia. Perfekcjonistyczny Kontroler kończy zadanie na poziomie „wystarczająco dobrze”, a Podejrzliwy Kontroler rezygnuje z jednego sprawdzenia.

Zmiana odbywa się stopniowo. Kiedy zwykła ochrona nie zostaje zastosowana, człowiek może początkowo czuć się mniej bezpiecznie, a nie lepiej. Odmowa wywołuje winę, rezygnacja z kontroli pozostawia niepewność, a powrót do emocji zwiększa smutek. Dyskomfort nie zawsze oznacza, że nowa reakcja jest błędna. Może wskazywać, że dawna strategia przestała natychmiast znieczulać doświadczenie.

Rola Zdrowego Dorosłego

Zdrowy Dorosły nie jest wewnętrznym policjantem, który ma zakazać wszystkich trybów. Jest stanem umożliwiającym zauważenie emocji, ocenę aktualnych faktów, ochronę granic i wybranie zachowania odpowiadającego obecnej sytuacji.

Wobec Uległego Poddającego się może powiedzieć: „Rozumiem, że boisz się konfliktu, ale mamy prawo wyrazić odmowę”. Wobec Odłączonego Obrońcy: „Nie musimy czuć wszystkiego naraz, ale nie musimy też całkowicie znikać z relacji”. Wobec Samouspokajacza: „Możemy odpocząć, ale najpierw sprawdźmy, od czego uciekamy”. Wobec Kontrolera: „Zadbamy o to, na co mamy wpływ, ale nie uzyskamy pełnej gwarancji”.

Zdrowy Dorosły potrafi też przyjąć odpowiedzialność. Może powiedzieć Zastraszającemu i Atakującemu: „Rozumiem, że poczułeś zagrożenie, ale nie wolno nam krzywdzić drugiej osoby”. Manipulatorowi: „Możemy powiedzieć prawdę i zmierzyć się z konsekwencjami”. Samopowiększaczowi: „Nie musimy być lepsi od wszystkich, aby zachować godność”.

Zdrowy Dorosły nie zawsze wybiera bliskość i łagodność. Potrafi rozpoznać realne zagrożenie, ograniczyć kontakt, poszukać pomocy, stanowczo postawić granicę albo odejść z relacji. Nie przekonuje krzywdzonej osoby, że jej dystans jest jedynie nieadaptacyjnym trybem.

Szerszy opis tego sposobu reagowania znajdziesz w artykule postawa Zdrowego Dorosłego.

Tryb ochronny a realne zagrożenie

Nie każda silna ochrona jest nieadaptacyjna. Wycofanie z agresywnej rozmowy może chronić bezpieczeństwo. Dokładne planowanie jest właściwe w sytuacji wysokiej odpowiedzialności. Ograniczenie kontaktu z osobą manipulującą może być konieczną granicą, a chwilowe odłączenie emocjonalne może pozwolić funkcjonować podczas ekstremalnego przeciążenia.

O nieadaptacyjnym trybie myślimy przede wszystkim wtedy, gdy reakcja jest sztywna, automatyczna i nie uwzględnia aktualnego kontekstu. Człowiek wobec bezpiecznego partnera stosuje ochronę powstałą w relacji z osobą krzywdzącą. Każdą uwagę traktuje jak upokorzenie, każdą nieobecność jak porzucenie, a każdą niepewność jak katastrofę wymagającą pełnej kontroli.

Przed przełamywaniem trybu trzeba więc sprawdzić warunki. Czy druga osoba respektuje granice? Czy można bezpiecznie odmówić? Czy występują groźby, przemoc, kontrola ekonomiczna albo zależność mieszkaniowa? Terapia schematów nie może służyć przystosowywaniu osoby do krzywdzącego środowiska.

Zrozumienie ochronnej funkcji wyjaśnia reakcję, ale nie usprawiedliwia przemocy, manipulacji, zastraszania ani świadomego krzywdzenia innych ludzi.

Kiedy warto skorzystać z konsultacji?

Konsultacja może być pomocna, gdy wielokrotnie przechodzisz w stany, które później trudno Ci zrozumieć. Podczas konfliktu automatycznie się podporządkowujesz, odcinasz emocje, potrzebujesz wielogodzinnego rozproszenia, poszukujesz ciągłego potwierdzenia albo próbujesz przejąć pełną kontrolę. Po obniżeniu napięcia widzisz koszt reakcji, ale w kolejnym podobnym momencie wszystko powtarza się od początku.

Wspólna analiza pozwala oddzielić schemat, pierwszą emocję, tryb dziecięcy, ochronny tryb radzenia sobie i zachowanie widoczne dla otoczenia. Dzięki temu reakcja przestaje być niezrozumiałym „tak już mam”, a staje się sekwencją, w której można znaleźć miejsce na zmianę.

Pomoc może być szczególnie ważna, gdy tryby wpływają na kilka obszarów życia, prowadzą do rozpadu relacji, wyczerpania, uzależniającego korzystania z aktywności lub substancji, agresywnych zachowań, manipulacji albo długotrwałego odcięcia od własnych emocji i potrzeb.

Konsultacja psychologiczna

Tryb ochronny nie musi zniknąć, aby przestał przejmować ster

Podczas konsultacji możemy przyjrzeć się sytuacjom uruchamiającym tryb, emocjom znajdującym się pod ochroną oraz bardziej elastycznym sposobom dbania o bezpieczeństwo, potrzeby i granice.

Sprawdź wolne terminy konsultacji

Konsultacje dla osób dorosłych.

Nieadaptacyjne tryby radzenia sobie – podsumowanie

Tryby radzenia sobie są przejściowymi stanami chroniącymi przed bólem uruchomionego schematu. Mogą prowadzić do podporządkowania, emocjonalnego odłączenia, unikania, kompulsywnego samouspokajania, poszukiwania uwagi, perfekcjonizmu, podejrzliwości, dominowania, manipulacji albo ataku.

Najbardziej podstawowe tryby to Uległy Poddający się, Odłączony Obrońca, Odłączony Samouspokajacz i Samopowiększacz. Rozszerzone modele opisują także Unikającego i Złoszczącego się Obrońcę, Poszukiwacza Uwagi i Aprobaty, kilka wariantów Nadmiernego Kontrolera, Kompensatora Pollyanny oraz wyspecjalizowane tryby związane z bezradnością, zaburzeniami odżywiania i ciężkimi zachowaniami antyspołecznymi.

Lista nie jest całkowicie zamknięta, a poszczególne nazwy nie mają jednakowego statusu badawczego. Tryb jest narzędziem konceptualizacji, a nie samodzielną diagnozą. To samo zachowanie może pełnić różne funkcje, a jeden człowiek może przechodzić pomiędzy kilkoma trybami w krótkim czasie.

Zmiana nie polega na atakowaniu lub zawstydzaniu ochronnej części. Obejmuje zrozumienie jej funkcji, dotarcie do emocji i potrzeb znajdujących się pod ochroną, ocenę aktualnego bezpieczeństwa oraz rozwijanie reakcji Zdrowego Dorosłego. Tryb może nadal czasem się pojawiać, ale nie musi pozostawać jedynym dostępnym sposobem radzenia sobie.

Artykuł ma charakter psychoedukacyjny. Tryby schematowe są elementami konceptualizacji stosowanej w terapii schematów, a nie samodzielnymi diagnozami ani niezmiennymi typami osobowości. Część opisanych trybów pochodzi z rozszerzonych i wyspecjalizowanych modeli klinicznych. Internetowy opis nie pozwala jednoznacznie określić funkcji zachowania ani zastąpić indywidualnej konsultacji psychologicznej lub psychoterapii.

Źródła

Young, J.E., Klosko, J.S., Weishaar, M.E. (2003). Schema Therapy: A Practitioner’s Guide. Guilford Press.

Lobbestael, J., van Vreeswijk, M.F., Arntz, A. (2007). Shedding light on schema modes: a clarification of the mode concept and its current research status. Netherlands Journal of Psychology, 63, 76–85.

Lobbestael, J., van Vreeswijk, M., Spinhoven, P., Schouten, E., Arntz, A. (2010). Reliability and validity of the Short Schema Mode Inventory. Behavioural and Cognitive Psychotherapy, 38(4), 437–458.

Bernstein, D.P., Arntz, A., de Vos, M. (2007). Schema Focused Therapy in forensic settings: theoretical model and recommendations for best clinical practice. International Journal of Forensic Mental Health, 6(2), 169–183.

Simpson, S., Morrow, E., van Vreeswijk, M., Reid, C. (2018). Factorial structure and preliminary validation of the Schema Mode Inventory for Eating Disorders. Journal of Eating Disorders, 6, 14.

Edwards, D.J.A. (2015). Self-Pity/Victim: A Surrenderer Schema Mode. International Society of Schema Therapy.

Edwards, D.J.A., Arntz, A. (2022). Using schema modes for case conceptualization in schema therapy: an applied clinical approach. Frontiers in Psychology, 12, 763670.

Edwards, D.J.A., Arntz, A. (2023). Differentiating authentic versus pseudo vulnerability in therapeutic practice. Frontiers in Psychiatry, 14, 1200981.

Bär, A., Bär, H.E., Rijkeboer, M.M., Lobbestael, J. (2023). Early maladaptive schemas and schema modes in clinical disorders: a systematic review. Psychology and Psychotherapy: Theory, Research and Practice, 96(3), 716–747.

Podobne wpisy