Ile trwa psychoterapia? Od czego zależy czas terapii
Psychoterapia może obejmować kilka spotkań, kilkumiesięczny proces albo dłuższą pracę, ale jej czasu nie powinno się ustalać wyłącznie na podstawie nazwy nurtu. Najważniejsze są rodzaj problemu, jego nasilenie i czas trwania, cele pacjenta, współwystępujące trudności, aktualne warunki życia oraz to, jak przebiega odpowiedź na zastosowane leczenie. Po wstępnej ocenie terapeuta powinien jednak potrafić przedstawić roboczy plan, przewidywany zakres pracy i moment, w którym wspólnie ocenicie postępy.
Odpowiedź „to zależy” jest więc prawdziwa, ale niewystarczająca. Osoba rozpoczynająca terapię ma prawo wiedzieć, czy specjalista proponuje kilka konsultacji, ograniczony czasowo protokół, kilkumiesięczną terapię określonego problemu czy pracę, której długości nie da się jeszcze odpowiedzialnie oszacować. Nie zawsze można podać dokładną liczbę sesji, ale można wyjaśnić, od czego będzie ona zależeć i po czym poznamy, czy obrany kierunek działa.
Wyobraź sobie dwie osoby, które zgłaszają się z powodu lęku. Pierwsza po jednym napadzie paniki zaczęła unikać komunikacji miejskiej, ale poza tym funkcjonuje stabilnie i posiada jasno określony cel: ponownie samodzielnie dojeżdżać do pracy. Druga od wielu lat doświadcza napadów, agorafobii, depresji, problemów ze snem i uzależnienia codziennego funkcjonowania od pomocy partnera. Nazwa głównego zaburzenia może być podobna, lecz zakres oceny, kolejność interwencji i prawdopodobny czas pracy będą inne.
Dobry plan terapii nie musi od razu zawierać dokładnej daty zakończenia. Powinien jednak określać cele, proponowany kierunek, sposób oceny postępów oraz moment ponownego sprawdzenia, czy przyjęty plan jest trafny.
Czasu terapii nie należy też utożsamiać z liczbą miesięcy. Dwanaście cotygodniowych spotkań trwa około trzech miesięcy, ale ta sama liczba sesji odbywających się co dwa tygodnie zajmie pół roku. Przerwy, odwołane wizyty, tempo wykonywania ćwiczeń oraz wydarzenia życiowe mogą dodatkowo wydłużać kalendarzowy czas procesu, choć liczba godzin terapeutycznych pozostaje podobna.
Od czego zależy, ile trwa psychoterapia?
Najważniejszym czynnikiem jest problem, nad którym pracujecie. Innego procesu może wymagać pojedyncza, jasno określona trudność, a innego kilka wzajemnie powiązanych problemów. Krótka praca może wystarczyć, gdy potrzebna jest konsultacja, uporządkowanie decyzji, psychoedukacja albo opanowanie konkretnej umiejętności. Dłuższej terapii może wymagać wieloletnie unikanie, nawracająca depresja, rozległe konsekwencje traumy, kilka współwystępujących diagnoz lub utrwalone problemy w relacjach.
Znaczenie ma również nasilenie trudności i stopień ograniczenia codziennego życia. Osoba z umiarkowanym lękiem, która nadal pracuje, podróżuje i utrzymuje relacje, może szybciej rozpocząć bezpośrednie ćwiczenia terapeutyczne. Ktoś znajdujący się w kryzysie, zagrożony utratą mieszkania, doświadczający przemocy, poważnie zaniedbujący zdrowie albo niezdolny do podstawowego funkcjonowania może najpierw potrzebować zabezpieczenia sytuacji i współpracy z innymi specjalistami.
Czas trwania objawów jest ważny, ale nie działa jak prosty przelicznik. Wieloletni problem nie zawsze wymaga wieloletniej terapii, a świeża trudność nie zawsze ustępuje szybko. Istotniejsze jest to, jak mocno reakcja została utrwalona, ilu obszarów życia dotyczy, jakie korzyści lub ulgę przynoszą zachowania podtrzymujące oraz czy człowiek posiada dostęp do innych sposobów radzenia sobie.
Kolejnym czynnikiem są cele terapii. Cel „chcę przestać mieć ataki paniki” może oznaczać coś innego niż „chcę ponownie jeździć autobusem mimo możliwości pojawienia się lęku”. Pierwszy cel jest uzależniony od całkowitego zniknięcia niechcianego doświadczenia, drugi opisuje zmianę funkcjonowania. Im bardziej ogólne oczekiwanie — „chcę naprawić całe życie”, „chcę już nigdy nie czuć lęku”, „chcę w pełni przepracować dzieciństwo” — tym trudniej ustalić zakres i zakończenie pracy.
Nie oznacza to, że cele muszą dotyczyć wyłącznie objawów. Można pracować nad bliskością, granicami, samooceną, wzorcami relacyjnymi czy stosunkiem do własnych emocji. Potrzebne jest jednak przełożenie szerokiego kierunku na obserwowalne zmiany. Przykładowo: częściej wyrażam swoje zdanie, rzadziej wycofuję się po konflikcie, potrafię zauważyć samokrytykę bez wielogodzinnego karania siebie albo wcześniej rozpoznaję relację, w której moje granice nie są respektowane.
Diagnoza i indywidualna konceptualizacja pomagają określić, czy dostępny jest protokół opracowany dla konkretnego zaburzenia oraz jak należy go dostosować. Terapia nie powinna być ani przypadkowym zbiorem rozmów, ani mechanicznym realizowaniem instrukcji bez uwzględnienia historii, zdrowia, zasobów i aktualnych warunków pacjenta. Więcej o tworzeniu takiej mapy przeczytasz w artykule konceptualizacja w psychoterapii.
Na długość procesu wpływa także to, co dzieje się pomiędzy spotkaniami. W wielu terapiach zmiana nie zachodzi wyłącznie podczas rozmowy. Pacjent obserwuje mechanizm w codziennym życiu, wykonuje eksperymenty, wraca do unikanych sytuacji, ćwiczy komunikację albo testuje nową reakcję. Nie chodzi o ocenianie kogoś jako „zaangażowanego” lub „niezaangażowanego”. Jeżeli plan nie jest realizowany, warto sprawdzić jego trudność, sens, dopasowanie, dostępne zasoby i emocje, które uruchamia.
Relacja terapeutyczna również ma znaczenie, ale dobre dopasowanie nie oznacza, że terapia musi być zawsze komfortowa. Pacjent powinien mieć możliwość powiedzenia, że nie rozumie ćwiczenia, nie zgadza się z interpretacją, czuje presję albo uważa tempo za zbyt szybkie. Terapeuta powinien być gotowy przyjrzeć się takiej informacji, zamiast automatycznie uznawać ją za opór przed zmianą.
Istotne są też warunki niezależne od samej terapii: choroba, żałoba, konflikt prawny, trudności finansowe, nieregularna praca, opieka nad bliską osobą czy dalsze przebywanie w krzywdzącym środowisku. Nie każdą przeszkodę można usunąć poprzez pracę nad sposobem myślenia. Czasami terapia trwa dłużej, ponieważ człowiek nadal musi reagować na realne obciążenie, a nie tylko na utrwalony wzorzec psychologiczny.
Ile sesji może obejmować psychoterapia?
Nie istnieje jedna liczba właściwa dla wszystkich nurtów i problemów. Określenia „terapia krótkoterminowa”, „średnioterminowa” i „długoterminowa” są używane różnie, dlatego sama etykieta nie daje wystarczającej informacji. Ważniejsze jest to, czy terapia posiada określony cel, plan i sposób sprawdzania efektów.
Wiele ustrukturyzowanych terapii poznawczo-behawioralnych obejmuje kilkanaście spotkań, ale konkretne zalecenia różnią się zależnie od zaburzenia. Ogólne informacje NHS wskazują, że typowy kurs CBT może liczyć około 5–15 sesji. Dla depresji opisuje się często 8–16 spotkań, a zalecenia dotyczące paniki, fobii społecznej czy OCD określają odmienne liczby sesji albo łączną liczbę godzin terapeutycznych.
Te przedziały nie są obietnicą ani uniwersalną normą. Pokazują przede wszystkim, że leczenie powinno wynikać z określonego modelu problemu. Kilkanaście sesji terapii paniki nie oznacza, że każda osoba po dwunastym spotkaniu musi być całkowicie wolna od lęku. Oznacza raczej, że istnieje logiczny program obejmujący ocenę, psychoedukację, eksperymenty, ekspozycję, ograniczanie zabezpieczeń i zapobieganie nawrotom.
Przy bardziej złożonym obrazie czas może zostać wydłużony. Zalecenia dotyczące PTSD wskazują na potrzebę dodatkowego czasu między innymi wtedy, gdy konieczne jest budowanie zaufania, występują współistniejące trudności albo pacjent potrzebuje stabilizacji przed bezpośrednią pracą z traumą. Dodatkowe spotkania nie powinny być jednak dodawane automatycznie tylko dlatego, że historia jest skomplikowana. Powinien istnieć powód kliniczny i cel kolejnego etapu.
Psychoterapia może też zakończyć się po kilku konsultacjach, gdy człowiek potrzebował przede wszystkim oceny sytuacji, uporządkowania problemu, krótkiej interwencji lub skierowania do właściwej formy pomocy. Nie musi to oznaczać porażki ani „niedokończonej terapii”. Czasami rezultatem konsultacji jest decyzja, że regularna psychoterapia nie jest obecnie potrzebna albo że pierwszeństwo ma leczenie psychiatryczne, diagnostyka medyczna, terapia par, pomoc prawna lub inna specjalistyczna interwencja.
Z drugiej strony sama poprawa po dwóch lub trzech spotkaniach nie zawsze oznacza, że problem został wystarczająco przepracowany. Objawy mogą zmniejszyć się po uzyskaniu nadziei, wsparcia lub wyjaśnienia. Warto wtedy ustalić, czy poprawa utrzymuje się w sytuacjach wyzwalających, czy pacjent potrafi samodzielnie stosować nowe umiejętności oraz czy zachowania podtrzymujące rzeczywiście się zmieniły.
Osobny artykuł ile trwa terapia CBT powinien odpowiadać bardziej szczegółowo na pytania o liczbę sesji i strukturę leczenia poznawczo-behawioralnego w konkretnych problemach. Szerokie założenia tego nurtu opisuję natomiast w tekście jak działa terapia poznawczo-behawioralna.
Jakie etapy mogą wpływać na czas terapii?
Proces nie zawsze przebiega liniowo, ale można wyróżnić kilka funkcjonalnych etapów. Ich długość zależy od problemu i modelu terapii. Niektóre elementy zachodzą równolegle, a po zdobyciu nowych informacji można wracać do wcześniejszych ustaleń.
Początkowa ocena i konsultacje służą zrozumieniu zgłaszanej trudności, objawów, ryzyka, zdrowia, historii leczenia, aktualnych warunków i celów. Terapeuta może korzystać z wywiadu, kwestionariuszy oraz obserwacji mechanizmu w konkretnych sytuacjach. Już na tym etapie może pojawić się psychoedukacja lub pierwsza interwencja, ale odpowiedzialne oszacowanie terapii czasami wymaga więcej niż jednego spotkania.
Ważne jest rozróżnienie pomiędzy zbieraniem informacji a nieograniczonym odkładaniem leczenia. Nie każdy szczegół życiorysu musi zostać poznany przed rozpoczęciem pracy. Ocena powinna koncentrować się na informacjach potrzebnych do postawienia roboczych hipotez, zapewnienia bezpieczeństwa i wybrania uzasadnionego kierunku.
Konceptualizacja i ustalanie celów porządkują zebrane dane. Pacjent powinien rozumieć, co według terapeuty uruchamia i podtrzymuje problem oraz dlaczego proponowana jest konkretna metoda. Model pozostaje hipotezą i może zmieniać się w trakcie terapii. Cel również można aktualizować, ale jego każdorazowe rozszerzanie wpływa na czas procesu.
Aktywna faza terapii obejmuje interwencje wynikające z modelu: pracę z unikaniem, ekspozycję, aktywizację behawioralną, zmianę sposobu reagowania na myśli, trening umiejętności, pracę wyobrażeniową, dialogi na krzesłach, rozwiązywanie problemów albo zmianę wzorców relacyjnych. Nie każda sesja musi zawierać nową technikę. Potrzebne jest jednak połączenie spotkań z kierunkiem prowadzącym do uzgodnionych celów.
Przegląd postępów nie powinien być odkładany na koniec. Terapeuta i pacjent sprawdzają, co się zmieniło, co pozostaje trudne, czy interwencje zostały przeprowadzone w odpowiedniej formie i czy początkowa konceptualizacja nadal pasuje do danych. Brak oczekiwanego efektu nie jest automatycznie dowodem, że pacjent „nie jest gotowy”. Może oznaczać niedopasowaną metodę, zbyt małą intensywność, niepełną diagnozę, przeszkodę środowiskową albo błędną hipotezę.
Utrwalanie zmiany i zakończenie obejmują coraz bardziej samodzielne korzystanie z umiejętności. Sesje mogą zostać rozrzedzone, aby sprawdzić funkcjonowanie bez cotygodniowego wsparcia. Pacjent przygotowuje plan na sytuacje zwiększonego ryzyka, rozpoznaje wczesne sygnały nawrotu i wie, co może zrobić, zanim problem ponownie znacznie ograniczy jego życie.
Zakończenie nie musi oznaczać, że nigdy więcej nie pojawi się trudna emocja, objaw ani stary wzorzec. Bardziej realistycznym kryterium jest to, że pacjent rozumie mechanizm, potrafi reagować bez pełnej zależności od terapeuty, realizuje najważniejsze cele i posiada plan radzenia sobie z przyszłymi trudnościami.
Po czym poznać, że psychoterapia działa?
Sam fakt regularnego chodzenia na spotkania nie jest jeszcze dowodem skuteczności. Z drugiej strony efektem nie musi być dobre samopoczucie bezpośrednio po każdej sesji. Rozmowa o bolesnym wydarzeniu, wykonanie ekspozycji, postawienie granicy albo rezygnacja z zachowania zabezpieczającego mogą krótkoterminowo zwiększyć dyskomfort.
Postęp najlepiej oceniać na kilku poziomach. Objawy mogą stawać się rzadsze lub mniej intensywne. Człowiek szybciej wraca do równowagi i rzadziej wykonuje działania podtrzymujące problem. Zwiększa się zakres funkcjonowania: wraca do pracy, relacji, podróżowania, odpoczynku albo czynności, których wcześniej unikał.
Zmienia się również sposób reagowania. Pacjent może nadal czuć lęk, lecz nie potrzebuje natychmiast uzyskiwać pewności. Może odczuwać poczucie winy po odmowie, ale nie wycofuje automatycznie swojej granicy. Po błędzie przechodzi do naprawy zamiast wielogodzinnego samoponiżania. Konflikt nadal jest nieprzyjemny, lecz nie musi oznaczać końca relacji.
Czasami objaw pozostaje przez pewien okres podobny, ale zmienia się jego funkcja i wpływ. Osoba z OCD może nadal doświadczać natrętnych myśli, ale rzadziej wykonuje kompulsje. Człowiek z paniką nadal czuje przyspieszone bicie serca, lecz nie przerywa aktywności. Pacjent z depresją zaczyna działać pomimo obniżonej motywacji, dzięki czemu stopniowo odzyskuje kontakt z ważnymi obszarami życia.
Pomocne są miary objawów, zapisy zachowań, realizacja konkretnych celów oraz regularna rozmowa o doświadczeniu terapii. Żaden pojedynczy kwestionariusz nie powinien decydować za pacjenta i terapeutę, ale dane pomagają zauważyć zarówno poprawę, jak i długotrwały brak zmiany.
Praktyczny przegląd terapii:
Co zmieniło się od początku spotkań?
Które sytuacje nadal ograniczają moje życie?
Czy rozumiem, nad jakim mechanizmem obecnie pracujemy?
Czy zastosowane metody prowadzą do nowych doświadczeń, czy tylko powtarzamy te same rozmowy?
Jak terapeuta rozumie brak poprawy w konkretnym obszarze?
Czy cele nadal są aktualne?
Co powinno wydarzyć się w kolejnym etapie i kiedy ponownie ocenimy plan?
Taką rozmowę można przeprowadzić niezależnie od tego, czy terapia trwa pięć spotkań, pół roku czy dłużej. Nie trzeba czekać do momentu całkowitej frustracji. Pytanie o plan i postępy jest elementem współpracy, a nie zakwestionowaniem kompetencji terapeuty.
Kiedy psychoterapia może się zakończyć?
Najbardziej przejrzysta sytuacja występuje wtedy, gdy uzgodnione cele zostały w dużej mierze osiągnięte, poprawa utrzymuje się również poza gabinetem, a pacjent posiada wystarczające umiejętności do dalszego samodzielnego działania. Zakończenie warto omawiać wcześniej, zamiast podejmować je nagle podczas ostatnich minut sesji.
W końcowej fazie można podsumować mechanizm problemu, najbardziej pomocne doświadczenia, nadal istniejące obszary ryzyka oraz plan reagowania na nawrót. W części terapii spotkania są stopniowo rozrzedzane, na przykład z cotygodniowych do rzadszych, aby sprawdzić stabilność zmiany. Można też uzgodnić możliwość pojedynczej sesji przypominającej, ale nie jest ona obowiązkowa.
Terapię można zakończyć również wtedy, gdy pacjent zdecydował, że obecny cel nie jest już aktualny albo koszt dalszej pracy przewyższa spodziewaną korzyść. Warto jednak odróżnić świadomą decyzję od nagłego przerwania po uruchomieniu lęku, wstydu, złości lub trudności w relacji z terapeutą. Omówienie takiej reakcji może dostarczyć ważnej informacji, ale pacjent zachowuje prawo do zakończenia współpracy.
Innym powodem zakończenia może być brak postępu pomimo odpowiednio przeprowadzonej pracy. Nie zawsze rozwiązaniem jest dodawanie kolejnych miesięcy tego samego. Potrzebna może być ponowna diagnostyka, zmiana konceptualizacji, inna metoda, konsultacja psychiatryczna lub medyczna, terapia prowadzona przez specjalistę od konkretnego problemu albo skierowanie do innego poziomu opieki.
Zakończenie nie oznacza także, że terapeuta i pacjent muszą zgodzić się co do wszystkiego. Pacjent może uznać, że osiągnął wystarczającą poprawę, choć część trudności nadal występuje. Terapeuta może natomiast rekomendować dalszą pracę i wyjaśnić jej powody. Ostateczna decyzja osoby posiadającej zdolność do świadomego decydowania powinna być respektowana, z uwzględnieniem kwestii bezpieczeństwa i odpowiedniego przekazania dalszych zaleceń.
Kiedy terapia trwa zbyt długo, a kiedy kończy się zbyt szybko?
Nie można tego ocenić wyłącznie na podstawie liczby spotkań. Dwuletnia terapia może mieć jasno określone cele, kolejne etapy i udokumentowaną poprawę. Kilkumiesięczna może natomiast pozostawać bez kierunku i regularnie powtarzać te same rozmowy. Długość sama w sobie nie świadczy ani o jakości, ani o jej braku.
Sygnałem wymagającym rozmowy może być sytuacja, w której po dłuższym czasie nadal nie wiesz, nad czym właściwie pracujecie, terapeuta nie potrafi wyjaśnić swojego rozumienia problemu, cele nie są omawiane, a brak postępów nie prowadzi do aktualizacji planu. Nie oznacza to automatycznie, że terapia jest niewłaściwa, ale uzasadnia wspólny przegląd.
Proces może z kolei zakończyć się zbyt szybko, gdy chwilowa ulga zostaje pomylona z trwałą zmianą, centralne zachowania podtrzymujące nadal występują, pacjent nie potrafi zastosować umiejętności bez terapeuty albo zakończenie jest formą ucieczki przed kluczowym etapem leczenia. Nie oznacza to, że zawsze trzeba kontynuować. Warto jednak nazwać ryzyko i świadomie zdecydować, co dalej.
Trudnością może być również dokładanie kolejnych celów bez zamykania poprzednich. Pacjent rozpoczął terapię z powodu paniki, później chce omówić relację z rodzicami, samoocenę, wybór pracy i każdą bieżącą trudność. Wszystkie tematy mogą być ważne, ale rozszerzenie zakresu wpływa na czas. Pomocne jest ustalenie, czy nowy problem wymaga zmiany kontraktu, osobnego etapu czy jedynie krótkiego uwzględnienia w istniejącym planie.
Psychoterapia nie powinna również tworzyć przekonania, że każda decyzja wymaga wcześniejszego zatwierdzenia przez terapeutę. Jednym z celów jest zwiększanie samodzielności, rozumienia własnych reakcji i zdolności do podejmowania decyzji w niepewności. Dobra relacja terapeutyczna może być ważna, ale nie powinna stać się jedynym miejscem, w którym pacjent czuje się zdolny do działania.
O co zapytać przed rozpoczęciem terapii?
Dokładnej odpowiedzi dotyczącej czasu często nie da się udzielić przed pierwszym spotkaniem. Już podczas konsultacji można jednak zapytać, jak specjalista planuje początkową ocenę, czy korzysta z terapii ograniczonej czasowo, kiedy zwykle ustala cele i w jaki sposób monitoruje postępy.
Możesz zapytać: „Jak obecnie rozumie Pan lub Pani mój problem?”, „Czy istnieje metoda opracowana specjalnie dla tej trudności?”, „Jaki proponuje Pan lub Pani pierwszy etap pracy?”, „Po ilu spotkaniach wrócimy do oceny planu?”, „Po czym poznamy, że terapia działa?” oraz „Jak wygląda zakończenie procesu?”.
Terapeuta nie musi obiecywać konkretnego rezultatu ani podawać pewnej daty. Powinien natomiast umieć wyjaśnić, dlaczego proponuje określoną częstotliwość i kierunek. Odpowiedź może brzmieć: „Po kilku spotkaniach diagnostycznych będziemy mogli lepiej oszacować terapię”, „Proponuję dwunastosesyjny protokół, a po jego zakończeniu ocenimy rezultat” albo „Ze względu na kilka współwystępujących problemów nie podam teraz liczby, ale po pierwszym etapie wspólnie ustalimy dalszy plan”.
Warto również ustalić kwestie praktyczne: długość i koszt sesji, zasady odwoływania, częstotliwość, możliwe przerwy, kontakt między spotkaniami i sposób postępowania w kryzysie. Nie są to jedynie formalności. Nieregularność, niejasne zasady i brak możliwości finansowego utrzymania terapii mogą znacząco wpływać na przebieg procesu.
Opis pierwszych konsultacji znajdziesz w artykule pierwsza wizyta u psychologa – jak wygląda i jak się przygotować.
Konsultacja psychologiczna
Nie musisz rozpoczynać terapii bez wiedzy, nad czym i w jakim kierunku będziecie pracować
Podczas konsultacji możemy przyjrzeć się zgłaszanej trudności, wstępnie określić cele i omówić, jaka forma oraz przewidywany zakres pracy mogą odpowiadać Twojej sytuacji.
Sprawdź wolne terminy konsultacji
Konsultacje dla osób dorosłych.
Ile trwa psychoterapia – podsumowanie
Psychoterapia może obejmować kilka spotkań, kilkanaście sesji ustrukturyzowanego leczenia albo dłuższy proces. Jej czas zależy przede wszystkim od rodzaju i nasilenia problemu, liczby celów, współwystępujących trudności, aktualnych warunków życia, wybranej metody oraz odpowiedzi na terapię.
Brak możliwości podania dokładnej liczby sesji na początku nie oznacza, że terapia musi być prowadzona bez planu. Po wstępnej ocenie powinny pojawić się robocza konceptualizacja, cele, proponowany kierunek oraz termin przeglądu postępów.
Skuteczności nie ocenia się wyłącznie na podstawie chwilowego samopoczucia po sesji. Znaczenie mają zmiany objawów, zachowań podtrzymujących, codziennego funkcjonowania, samodzielności oraz zdolności do reagowania w sytuacjach, które wcześniej uruchamiały problem.
Zakończenie jest właściwe, gdy najważniejsze cele zostały osiągnięte w wystarczającym stopniu, poprawa utrzymuje się poza gabinetem, a pacjent posiada plan radzenia sobie z przyszłymi trudnościami. Czasami potrzebna jest dłuższa praca, czasami zmiana metody, a czasami kilka konsultacji okazuje się wystarczających.
Najlepszym pytaniem nie jest więc wyłącznie: „Ile sesji powinienem odbyć?”. Warto zapytać również: „Co ma zmienić się dzięki tym spotkaniom, po czym to poznamy i kiedy wspólnie ocenimy, czy obrany plan prowadzi we właściwym kierunku?”.
Artykuł ma charakter psychoedukacyjny. Podane zakresy sesji są przykładami stosowanymi w określonych modelach i zaleceniach, a nie uniwersalnym przelicznikiem odpowiednim dla każdej osoby. Długość psychoterapii powinna wynikać z indywidualnej oceny, celów, diagnozy, bezpieczeństwa i reakcji na leczenie. Tekst nie zastępuje konsultacji psychologicznej ani psychiatrycznej.
Źródła
American Psychological Association. How Long Will It Take for Treatment to Work?
American Psychological Association. Recognizing When Therapy Has Run Its Course.
American Psychological Association. Understanding Psychotherapy and How It Works.
NHS. Cognitive Behavioural Therapy – Overview.
National Institute for Health and Care Excellence. Depression in Adults: Treatment and Management. NICE Guideline NG222.
National Institute for Health and Care Excellence. Generalised Anxiety Disorder and Panic Disorder in Adults: Management. NICE Guideline CG113.
National Institute for Health and Care Excellence. Social Anxiety Disorder: Recognition, Assessment and Treatment. NICE Guideline CG159.
National Institute for Health and Care Excellence. Obsessive-compulsive Disorder and Body Dysmorphic Disorder: Treatment. NICE Guideline CG31.
National Institute for Health and Care Excellence. Post-traumatic Stress Disorder. NICE Guideline NG116.
Beck Institute for Cognitive Behavior Therapy. What Is a CBT Session Like?