fbpx

Jak poradzić sobie z niską samooceną

Niska samoocena to zagadnienie, z którym mierzy się znaczny odsetek społeczeństwa. I trudno się temu dziwić, gdyż dysonans pomiędzy “ja idealnym” a “ja realnym” często wywołuje spory stres, a w konsekwencji – także niezadowolenie ze swojego życia. Wystarczy, że rozejrzysz się dookoła siebie. Co można zobaczyć? Niezliczoną ilość osób zawstydzonych, gdy się do nich uśmiechasz, smutnych, z pochyloną głową, porównujących się z kimś innym (zazwyczaj na niekorzyść dla samego siebie), wiecznie niezadowolonych z siebie i krytykujących własną osobę, a nierzadko także i otoczenie. Te przykłady zachowań przejawiają właśnie osoby, którym trudno poradzić sobie z negatywnym obrazem samego siebie. Jak powstaje niska samoocena i jak sobie z nią radzić? Oto kilka podstawowych informacji.

Jak powstaje niska samoocena

Zagadnienie niskiej samooceny jest bezpośrednio związane z naturalną skłonnością człowieka do określania tego, jakim chce się być. Owo wymarzone “idealne ja” to nie tylko wygląd lub zawód, lecz także pewne cechy charakteru bądź pożądane zachowania. Nie ulega wątpliwości, iż “idealne ja” ma swoje plusy – może motywować do pozytywnych zmian i podejmowania określonych działań, które mogą przynieść pozytywne skutki (na przykład wolontariat lub ciągłe dokształcanie się). Problem pojawia się wtedy, gdy “idealne ja” zaczyna zawierać cechy niemożliwe do osiągnięcia – na przykład osoba niskiego wzrostu chce posiadać co najmniej kilkanaście centymetrów więcej. Wtedy pojawia się silna rozbieżność pomiędzy marzeniem a rzeczywistością. Narastające poczucie bezradności (gdy nie ma możliwości zrealizowania idealnych założeń) powoduje stan niezadowolenia z siebie. Biorąc pod uwagę fakt, iż większość “idealnych” cech powstaje na podstawie obserwacji najbliższego otoczenia (koleżanka jest bardziej zdolna, przyjaciółka jest dużo szczuplejsza, a kolega zarabia znacznie lepiej), z którym stykamy się codziennie, efekt ulega wzmocnieniu, skutkuje to kiełkowaniem zazdrości i poczuciem dewaluacji własnej wartości. Pojawia się silne przekonanie o tym, iż jest się gorszym od innych i ciągłe wypominanie samemu sobie, iż nie jest się idealnym. Tak właśnie powstaje niska samoocena, która charakteryzuje się przede wszystkim nadmierną samokrytyką, zbyt dużymi i często nierealistycznymi wymaganiami wobec własnej osoby, brakiem pewności siebie, poczuciem niedowartościowania oraz uzależnieniem własnej samooceny od oceny innych osób. To wszystko powoduje powstanie nieprzyjemnego i przykrego stanu emocjonalnego, który nie pozwala normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem.

“Kiedyś słyszałem takie powiedzenie, że nie wolno porównywać się z innymi, bo zawsze znajdziesz gorszych i lepszych od siebie. Jak się będziesz porównywał do lepszych to staniesz się zgorzkniały. A jak się będziesz porównywać do gorszych to staniesz się zarozumiały”

Jak walczyć z niską samooceną

Najlepszą sytuacją dla człowieka jest takie tworzenie swojego “ja idealnego”, aby zawierało ono cechy realne i możliwe do osiągnięcia. To najprostszy sposób do zminimalizowania powstania rozbieżności pomiędzy tym, co się chce a tym, co się ma. Znany terapeuta – Thomas Harris – tą część ludzkiej psychiki odpowiedzialną za zdolność rozumowania, analizowania danych oraz oceny faktów nazwał “dorosłym”. To właśnie owa “dorosłość” pomaga tworzyć możliwe i niezawyżone cele, które są oparte na przesłankach mających potwierdzenie w rzeczywistości. I wcale nie oznacza to, iż plany czy marzenia nie mogą być śmiałe – chodzi o to, aby miały w sobie pierwiastek prawdopodobieństwa i realności. Kobieta mająca 160 cm wzrostu nigdy nie będzie wysoka, jednak może nauczyć się chodzić na wysokich obcasach, co przyniesie jej kilka dodatkowych centymetrów. W tym przypadku niezwykle ważna jest umiejętność oddzielenia “dorosłego” od “dziecka” (czyli uczuć) i “rodzica” (czyli wyuczonych norm i powinności). Tylko dorosła część psychiki potrafi realnie ocenić możliwości osiągnięcia sukcesu, wkalkulować w działanie ryzyko niepowodzenia i pogodzić się z ewentualną porażką. Zatem “dorosły” pozwala na właściwą ocenę sytuacji, rzeczywistości i innych ludzi, co umożliwia bezpieczne przebywanie w otaczającym świecie.

Innym problemem osób z niską samooceną jest fakt, iż chcą one osiągnąć dany cel w szybkim czasie, a gdy się to nie udaje – popadają w nieprzyjemny stan przygnębienia i myślenia życzeniowego. A tymczasem sposobem na uniknięcie niskiej samooceny jest nie tyle nie stawianie sobie ambitnych celów, co dawanie sobie czasu i szansy na ich osiągnięcie. Zdecydowana większość ludzi jest bardzo niecierpliwa i chciałaby jednym susem pokonać wszystkie napotkane przeszkody. Tymczasem praktyka pokazuje, że zmaganie się z górą problemów jest o wiele trudniejsze za jednym zamachem, niż etapowa wspinaczka. Niemal wszystkie marzenia, plany i cele (zwłaszcza te potrzebujące pracy i samozaparcia) wymagają czasu i cierpliwości. Dlatego też wielu terapeutów podkreśla, iż skutecznym sposobem na walkę z niską samooceną (wynikającą z niepowodzeń) jest z jednej strony stawianie sobie realnych celów, a z drugiej przyjęcie metody małych kroków (więcej o technice małych kroków przeczytasz >>tutaj<<), która zakłada stopniową realizację cząstkowych planów. Skupienie się na pojedynczym aspekcie znacznie ułatwi dochodzenie do dalekosiężnych zamiarów. A każdy osiągnięty sukces (na danym etapie działania) podnosi pewność siebie i wiarę we własne możliwości sprawcze, co w prosty sposób przekłada się na poczucie zadowolenia z siebie i zwiększenie motywacji do dalszej pracy.

Odczucia przeżywane z niską samooceną niewątpliwie nie należą do przyjemnych i mogą mieć negatywny wpływ na całe ludzkie życie. Jednak niska samoocena to stan ducha, który można zmienić. Wymaga to wiele pracy, wysiłku, dyscypliny i samozaparcia. Pewne jest jedno, raz postawiony krok w kierunku przemiany na pewno zaowocuje zmianą w sposobie myślenia i da fundamenty zdrowej samoocenie.

“W na­turze ma­my porówny­wanie się do in­nych, ten ma le­piej, tam­ten gorzej… A prze­cież wszys­cy zaczy­naliśmy z te­go sa­mego po­ziomu. Każdy jest in­ny, a mi­mo to wszys­cy równi, nie próbuj te­go zmieniać, proszę”

 

Komentując, udostępniając (poniżej szybka opcja), “lajkując” doceniasz moją pracę i pomagasz dotrzeć temu artykułowi do większej liczby osób – DZIĘKUJĘ <3

Psycholog Wojciech Klęk

Witaj! Na imię mam Wojtek, od 2014 lat przewodzę społeczności Świadomie Przez Życie i pomagam ludziom wprowadzać zmiany w życiu poprzez szkolenia oraz sesje indywidualne. W pomocy psychologicznej wspieram klientów w poszerzaniu samoświadomości, przepracowaniu trudnych emocji oraz wypracowaniu nowych, skutecznych metod radzenia sobie z problemami. Pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym, terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach oraz ACT. “Sama wiedza nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją stosować” Kładę nacisk na praktykę, zależy mi by klienci po sesjach wdrażali wyniesioną wiedzę w swoim życiu. Doświadczali i kreowali go swoimi działaniami / brakiem działań, decyzjami / brakiem decyzji. W pracy coacha towarzyszę klientowi w procesie odkrywania jego mocnych stron, ustalaniu celów zgodnych z jego wartościami życiowymi oraz wdrożeniu skutecznych metod działania. Dzielę się swoją wiedzą oraz dostarczam narzędzia, które ułatwiają wprowadzenie pożądanej zmiany. Fascynuję się kulturą Japonii. Praktykuję ZEN – sztukę uważności oraz Kaizen – wprowadzanie zmian małymi krokami. Mieszkam w Krakowi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

KONSULTACJA